- powiedziała Jourova po spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem.
Na pytanie, jak chciałaby chronić sędziów, Jourova odpowiedziała, że "kampania przeciwko sędziom jest czymś bardzo szkodliwym". - zaznaczyła.
Jourova określiła cel swojej wizyty w Polsce jako zebranie informacji i przekazanie wiadomości dla przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen, że "drzwi do dialogu z Polską są otwarte".
- dodała.
Na briefingu po spotkaniu z unijną komisarz Grodzki powiedział dziennikarzom, że "jest coraz więcej sygnałów, że środki unijne będą przekazywane krajom członkowskim pod warunkiem przestrzegania praworządności". - zaznaczył.
- mówił marszałek. Dodał, że w najbliższym czasie, kraje członkowskie zostaną poproszone o wydelegowanie jednego eksperta do tej nowej komisji.
Grodzki relacjonował, że komisarz Jourova została poinformowana o projekcie nowej ustawy o KRS, który powstaje w Senacie, ale z udziałem posłów pod przewodnictwem wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, senackich legislatorów i ekspertów. Według niego projekt ten "wypełnia oczekiwania prawa międzynarodowego, prawa europejskiego", jest też "w pełni zgodny z polską Konstytucją". – zapowiedział marszałek. Według niego proces legislacyjny w tym przypadku potrwałby ok. 40 dni.
Według marszałka Senatu komisarz Jourova została też poinformowana o jego poniedziałkowym, upublicznionym liście do polityków, w którym – jak podkreślił – .
- podkreślił.
Grodzki dodał, że gdyby takiemu spotkaniu chciałby patronować prezydent, premier, marszałek Sejmu, czy ktokolwiek inny, to "nie ma to znaczenia".
- oświadczył marszałek Senatu.
Grodzki zwrócił też uwagę, że prezydent Andrzej Duda "nie spieszy się z podpisaniem, szuka rozwiązania" w sprawie nowelizacji ustaw sądowych.
Odnosząc się do proponowanej przez PAN dyskusji ekspertów - przeciwników i zwolenników ustaw sądowych - Grodzki podkreślił: "Nikt nie zwolni polityków z obowiązku, który na nas spoczywa, jako na tych, którzy odpowiadają za legislację w Polsce".
O zwołanie okrągłego stołu ws. sądów marszałek Senatu zaapelował w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej". Kluczem do sukcesu będzie udział wszystkich sił politycznych - napisał. W artykule Grodzki podkreśla, że do jego napisania skłoniła go wypowiedź ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry "lekceważąco odnoszącego się do fundamentalnych dla polskiego wymiaru sprawiedliwości ostatnich orzeczeń Sądu Najwyższego". Jednocześnie zwraca uwagę na potrzebę reformowania systemu sprawiedliwości.
Przypomina też, że w Senacie został zgłoszony projekt ustawy o KRS, który "nie tylko daje szansę na naprawę sytuacji, ale jest też zgodny z wymogami prawa międzynarodowego, które obowiązuje nas jako pełnoprawnych członków Unii Europejskiej - ze wszystkimi przywilejami, ale i obowiązkami". Wskazuje, że ten projekt byłby dobrym zaczynem do dyskusji, jak przywrócić wymiar sprawiedliwości na właściwe tory i wypełnić obowiązujące Polskę standardy praworządności. - wskazał.
Dodał, że jako marszałek Senatu oferuje sale senackie jako miejsce dialogu i próby wyjścia "z tej dramatycznej sytuacji". - napisał. Jak zaznaczył, jest to "moralny i polityczny obowiązek naszej generacji".
Wiceszefowa Komisji Europejskiej Viera Jourova spotka się w Polsce we wtorek m.in. z ministrem sprawiedliwości, marszałkami Sejmu i Senatu, I Prezes Sądu Najwyższego oraz prezes Trybunału Konstytucyjnego - oświadczył w Brukseli rzecznik KE Christian Wigand.
Komisja Europejska była też proszona o komentarz do wezwania do MSZ przedstawiciela KE w Polsce w związku z wypowiedziami Wiganda. Inny rzecznik KE Eric Mamer odpowiedział, że Komisja nie będzie tego komentować.
Rozmowy w Warszawie mają dotyczyć reform sądownictwa w Polsce i praworządności.
Wigand twierdząco odpowiedział w piątek na konferencji prasowej w Brukseli na pytanie, czy KE nie ma wątpliwości co do prawomocności Sądu Najwyższego w Polsce, ale ma je w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, że rozwój sytuacji dotyczący praworządności w Polsce jest dowodem na to, że potrzebny jest natychmiast konstruktywny i uczciwy dialog w tej kwestii.
Rzecznik dodał, że wiceszefowa KE Jourova będzie w Polsce i jest gotowa na taki dialog. Mówił też, że niezależność i prawomocność TK w Polsce została "poważnie podważona" i nie może on już wydawać "efektywnej konstytucyjnej oceny". W imieniu KE wezwał do "przywrócenia niezależności i prawomocności Trybunału Konstytucyjnego".
W związku z tą wypowiedzią w sobotę do MSZ został wezwany w trybie pilnym szef Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce Marek Prawda. Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński po tym spotkaniu poinformował, że polski rząd ocenia wypowiedź rzecznika KE jako całkowicie niedopuszczalną.
W piątek KE złożyła wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) o zastosowanie środków tymczasowych przeciw Polsce w odniesieniu do systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Jeśli TSUE go uzna, Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zostanie zawieszona.
Również w piątek KE wyraziła zaniepokojenie ostateczną decyzją Sejmu w sprawie ustaw sądowych i sytuacją w Polsce dotyczącą praworządności. Wigand oświadczył, że KE "bez wahania podejmie odpowiednie środki w razie potrzeby". Nie odpowiedział jednak na pytanie, jakie mogą być to środki.
Uchwalona 20 grudnia 2019 roku nowelizacja m.in. prawa o ustroju sądów i ustawy o SN, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Ponadto nowelizacja wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.
- powiedziała we wtorek dziennikarzom unijna komisarz ds. wartości Viera Jourova przed spotkaniem z marszałek Sejmu Elżbietą Witek.
- zaznaczyła Jourova.
Jourova wydała też we wtorek oświadczenie, które przekazały PAP służby prasowe KE. Podkreśliła w nim, że przyjeżdża do Warszawy, aby spotkać się z władzami, przedstawicielami rządu, sądownictwa, biznesu i społeczeństwa obywatelskiego.
– napisała.
Zaznaczyła, że jednocześnie kluczowe jest, aby "rozmawiać, również na tematy, w których się różnimy". – podkreśliła Jourova.