Konieczny na konferencji prasowej w Sejmie zapowiedział swoją interwencję w tej sprawie. Jak ocenił, nie ma wątpliwości, że "mamy do czynienia z ogromnym problemem społecznym, na który państwo w żaden sposób nie odpowiada". Według niego problemy ajentów sieci Żabka są "systemowe".

Reklama

To są setki, tysiące osób, które pomimo ciężkiej pracy, po kilkanaście godzin dziennie, kończą współpracę z siecią z ogromnymi długami, czy to wobec firmy (sieci Żabka), czy też urzędów skarbowych - zaznaczył Konieczny. Jego zdaniem długi te wynikają "z niezwykle skomplikowanej umowy" pomiędzy siecią a ajentami; jak zaznaczył podstawa tych zobowiązań pozostaje dla nich "niejasna". W tym przypadku zachodzi też "nierówność stron" i relacja, która "owocuje setkami i tysiącami ludzkich tragedii" - dodał.

Dlatego, zdaniem Koniecznego, trzeba policzyć, jak wiele jest postępowań i spraw sądowych w tego typu sprawach. Zapowiedział, że zwróci się o to do resortu sprawiedliwości. Poseł chce też wiedzieć, jak wiele jest postepowań egzekucyjnych wobec ajentów sieci Żabka i jak wysokie są ich niespłacone zobowiązania podatkowe - o takie dane wystąpi do resortu finansów.

Przyznam, że apele z prośbą o pomoc i wyjaśnienia do instytucji państwowych zostały bez odpowiedzi - zaznaczył poseł. Dodał, że taka sytuacja ma miejsce pomimo, że PiS, jako partia rządząca, zapowiadało, że skończy z takimi nieprawidłowościami.

Konieczny zwrócił też uwagę na kontekst tej sprawy. Jak zauważył, sieć Żabka współpracuje z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu założoną przez redemptorystę o. Tadeusza Rydzyka. Zasugerował też, że dzięki temu sklepy tej sieci mogą nadal prowadzić handel w niedziele pomimo ustawowego zakazu. Mamy sytuację, w której mamy bliską współpracę z o. Rydzykiem, który jest dla obecnej władzy osobą szalenie istotną, i towarzyszy tej współpracy to, że te rozwiązania wyłączające Żabkę z handlu w niedzielę wciąż obowiązują - powiedział. Dodał też, że przedstawione przez niego fakty wskazujące, że sieć Żabka współpracuje z redemptorystą a ajenci tej sieci "nie mogą doprosić się sprawiedliwości", mogą być "powiązane".

Na konferencji Koniecznego wystąpiły też byłe ajentki sieci Żabka: Anna Mendrok i Agnieszka Nowak. Mendrok przestawiała historię swoje współpracy z siecią Żabka. Stwierdziła, że odbiegała ona od zasad i norm współżycia społecznego. Podkreśliła też, że "system rozliczeń i jego konsekwencje podatkowe powodowały, z miesiąca na miesiąc, coraz większe zobowiązania w stosunku do urzędu skarbowego, które nie były odzwierciedleniem moich dochodów i zaczęły generować ogromne długi".

Agnieszka Nowak dodała, że informacje takie trafiły też do m.in. resortów sprawiedliwości i finansów, UOKiK-u, premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Na każdym etapie spotykaliśmy się ze śmiechem urzędników i byliśmy zbywani. Obojętność to jedyne, co dostaliśmy od instytucji państwowych. Czy tak wygląda życie w państwie PiS? - mówiła Nowak.

Piotr Ziółkowski, prawnik reprezentujący osoby czujące się pokrzywdzone przez sieć Żabka ocenił, że postępowania sądowe dotyczące problemów franczyzobiorców są bardzo skomplikowane a przepisy prawa budzą wątpliwości interpretacyjne, dlatego poparł apel przedstawiony przez Nowak o uregulowanie przepisów, tak by chroniły ajentów.

Biuro prasowe sieci Żabka pytane przez PAP o zarzuty pod adresem tej firmy odparło, że trudno się odnieść do "wątków zasygnalizowanych w tak ogólny sposób i nie potwierdzonych żadnymi faktami". Jak zaznaczono, franczyza polega "na współpracy dwóch przedsiębiorców, z których każdy działa we własnym imieniu i na własny rachunek". W związku z tym każdy ponosi w ramach swej działalności ryzyko gospodarcze - podkreślono.

"Jako franczyzodawca nie mamy wglądu, ani kontroli nad rozliczeniami franczyzobiorców z urzędami, natomiast wszelkie kwestie rozliczeń z Żabką są zawsze wyjaśniane szczegółowo i indywidualnie. Dla rozwiązania wszelkich wątpliwości została wprowadzona procedura zamykania umów i jednolita instrukcja dla franczyzobiorców w ramach Centrum Wsparcia Franczyzobiorców, w ramach którego wspieramy franczyzobiorców w bieżącej działalności, ale również pomagamy wyjaśnić wszelkie wątpliwości przy zakończeniu współpracy" - napisano w odpowiedzi na pytania PAP.

Według biura prasowego twierdzenie, iż sieć Żabka współpracuje z toruńską uczelnią o. Rydzyka jest nieprawdziwe. "Natomiast prawdą jest, że fundusz CVC, mający udziały w Żabce jak i w kilkudziesięciu innych podmiotach brał udział w konferencji organizowanej przez toruńską uczelnię. Fundusz angażuje się w wiele tego typu przedsięwzięć, współpracując z uczelniami państwowymi i prywatnymi na arenie międzynarodowej" - czytamy.