Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk idzie na rękę Niemcom

9 grudnia 2007, 23:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk ma pomysł na rozwiązanie najbardziej zaognionego konfliktu z Niemcami. Jutro w Berlinie szef rządu będzie rozmawiał o tym, by muzeum upamiętniające wysiedlenia po II wojnie światowej - także ludności niemieckiej - powstało w Polsce. W kancelarii premiera wymienia się już nawet jego lokalizację. Mógłby być to Gdańsk - dowiedział się DZIENNIK.

"Na problem wysiedleń trzeba patrzeć w kontekście całej II wojny światowej. Nie można sztucznie wyodrębniać tylko jednego wycinka, bo to prowadzi do relatywizacji historii, do przemilczenia odpowiedzialności tych, którzy wywołali konflikt" - mówi DZIENNIKOWI szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Dlatego Donald Tusk opowiada się za tym, by placówka obrazowała wszystkie tragedie, które zdarzyły się w czasie ostatniej wojny. Zgadza się, by część ekspozycji poświęcona była Niemcom wysiedlonym z ziem zachodnich i północnych obecnej Polski.

Informacje DZIENNIKA potwierdza rzeczniczka rządu. -"We wtorek w Berlinie premier Tusk wśród innych spraw będzie także rozmawiał o problemie upamiętnienia wysiedlonych" - mówi Agnieszka Liszka. Przed odlotem szef rządu poświęcił tej sprawie część wywiadu dla "Frankfurter Allgemeine Zeintung".

Do tej pory żaden polski rząd nie odważył się na podjęcie tej drażliwej kwestii. Ale jak tłumaczy Nowak: w stosunkach polsko-niemieckich potrzebna jest inicjatywa, i to w każdej sprawie. Na taki krok Berlin czekał od dawna. "Staramy się upamiętnić wypędzonych, ale w taki sposób, który znajdzie akceptację Polski. Nie chcemy promować niemieckiej wersji historii" - zapewnia rzecznik ambasady Niemiec w Warszawie John Reyels.

Od wielu miesięcy Angela Merkel wstrzymywała się z oficjalnym ogłoszeniem własnego projektu upamiętnienia wysiedlonych, bo woli wcześniej zdobyć dla niego poparcie Polski i Czech. Pani kanclerz chce, aby w pobliżu Potsdamer Platz w centrum Berlina powstał "Widomy znak" - wystawa poświęcona wypędzonym. Projekt ekspozycji ma jednak pokazać, że powodem tragedii wysiedlenia niemieckiej ludności była wywołana przez Hitlera wojna, a przed Niemcami taki sam los spotkał wiele innych narodów, w tym Polaków wygnanych z własnych domów przez nazistów.

Merkel chce też odsunąć od udziału w projekcie wyjątkowo kontrowersyjną przewodniczącą dwumilionowego Związku Wypędzonych Erikę Steinbach, która od lat forsuje budowę w Berlinie centrum ukazującego wypędzonych jako ofiarę polskiej agresji. W niedawnym wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit" Władysław Bartoszewski podkreślił, że wycofanie się Steinbach to warunek sine qua non udziału Polski w tej inicjatywie. "Zamiast Steinbach w budowie <Widomego znaku> mógłby wziąć udział ktoś mniej kontrowersyjny ze Związku Wypędzonych" - przyznają niemieckie źródła dyplomatyczne.

Czy między obiema koncepcjami uda się wypracować kompromis? "Trzeba rozmawiać, bo tylko tak można znaleźć rozwiązanie" - przekonuje Sławomir Nowak. Zdaniem niemieckich dyplomatów jedną z możliwości jest powołanie sieci placówek, w ramach której współpracowałyby ośrodki w Berlinie i Gdańsku.

Atmosfera do porozumienia jest dobra, bo w ostatnich tygodniach z obu stron pojawiły się pozytywne sygnały. Berlin powołał komisję, która ma zbadać, czy w niemieckich muzeach nie ma dzieł zrabowanych w innych krajach, w tym w Polsce. Podczas wizyty w zeszłym tygodniu w Niemczech szefa naszej dyplomacji Radosława Sikorskiego wspomniano o możliwości opracowania wspólnego podręcznika do historii. Niemcy z zadowoleniem przyjęli też zaproszenie szefa naszego MSZ do szczegółowego przedstawienia projektu budowy gazociągu pod Bałtykiem. Podczas wizyty w Berlinie Donald Tusk chce też zaproponować "reaktywację" polsko-francusko-niemieckiej współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego. Szczyt przywódców trzech państw mógłby się odbyć już w przyszłym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj