Nowy prowincjał Warszawskiej Prowincji Redemptorystów, o. Ryszard Bożek, który jutro obejmie urząd, nie odsunie o. Rydzyka, choć opowiada się za reformowaniem radia, zwłaszcza jeśli chodzi o sposób angażowania się w politykę.

Reklama

"To tak, jak gdyby chcieć z PiS usunąć Jarosława Kaczyńskiego, bądź z PO Donalda Tuska. Kiedy zabrakłoby obecnego ojca dyrektora, to Radio by się rozpadło" - podkreślił o. Bożek. Zaznaczył przy tym, że jest za tym, by radio reformować, bo "ma ono służyć dziełu ewangelizacji i formowaniu nowych, dojrzałych Polaków" - mówi o. Bożek KAI.

Jego zdaniem, mówienie o polityce w katolickim radiu jest jednak dopuszczalne, nawet krytyka określonych instytucji politycznych, choć z perspektywy ewangelicznej. "Kościół rezerwuje sobie prawo do bycia głosem sumienia, także w sferze polityki. Natomiast niedopuszczalne jest utożsamianie się z jakąś partią polityczną. To jest niebezpieczne dla Kościoła" - zaznaczył.

"Jeśli więc do Radia Maryja zapraszani są np. politycy, to powinni oni pochodzić z różnych opcji, a nie z jednej. Prezentujmy różne opcje, aby ludzie mieli możliwość wyboru" - podkreślił.

O. Bożek uważa też, że Kapituła redemptorystów powinna mieć większy wpływ na program radia i na sposób wypełniania przez nie misji. "Generalnie rzecz biorąc, jestem zdania, że nie ma instytucji doskonałych. Tylko Pan Bóg jest doskonały" - mówi.

"Jeśli są takie czy inne głosy krytyki, to trzeba je podjąć poważnie. Nie można traktować tych opinii tylko jako ataku ze strony złych ludzi. Byłoby to zbyt łatwe i proste. Radio Maryja nie jest instytucją doskonałą. A skoro wszyscy mamy dążyć do świętości, to i Radio Maryja winno być reformowane" - podkreślił o. Bożek.