Dziennik Gazeta Prawana logo

Gasiuk-Pihowicz: Sprawa sędzi Morawiec przykładem prześladowań

12 października 2020, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kamila Gasiuk-Pihowicz
<p>Kamila Gasiuk-Pihowicz</p>/PAP Archiwalny
To kolejny przykład politycznego prześladowania i zastraszania sędziów w Polsce; tym razem ofiarą tego stała się sędzia Beata Morawiec - oświadczyła w poniedziałek posłanka KO Kamila Gasiuk–Pihowicz. Szef MS i PK Zbigniew Ziobro jest mściwym politykiem - ocenił poseł KO Arkadiusz Myrcha.

Po godz. 11 w poniedziałek w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego rozpoczęło się niejawne posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu krakowskiej sędzi Beaty Morawiec. Wniosek taki do SN w połowie września skierował Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Jak poinformowano, w związku z epidemią Covid-19 okolice sali, w której odbywa się posiedzenie są zamknięte dla osób postronnych i dziennikarzy. Z informacji PAP wynika, że do sali weszli prokurator i pełnomocnicy sędzi Morawiec.

Sprawę rozpoznaje sędzia Adam Tomczyński. Niezależnie od rozstrzygnięcia, będzie ono nieprawomocne, a strona niezadowolona z decyzji będzie mogła odwołać się do Wydziału II Izby Dyscyplinarnej.

 - oświadczyła Gasiuk–Pihowicz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Za "Himalaje absurdu" posłanka uznała oskarżenie sędzi "o przyjęcie łapówki w postaci telefonu komórkowego". - mówiła.

Zwróciła też uwagę na ostatnie relacje na ten temat w TVP, które uznała za "przypuszczenie ataku na sędzię Morawiec".  - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

Według niej "ta sprawa pokazuje jak na dłoni, jak działa ten polityczny walec dyscyplinarek, niszczący niezależnych sędziów, walczących o niezależność wymiaru sprawiedliwości w Polsce".

Posłanka KO przekonywała też do "wątku osobistego". - podkreśliła.

Myrcha przypomniał, że KO dowodziła wielokrotnie, że Ziobro jest "najsłabszym ministrem sprawiedliwości".  - przekonywał.

Myrcha dodał, że minister sprawiedliwości "bezpodstawnie zwolnił ją z pracy w ramach czystek sędziowskich i ośmieliła się wygrać przed polskim sądem, mając argumenty i rację po swojej stronie".

Podkreślił, że minister Ziobro, zamiast przeprosić sędzię Morawiec, "jak każdy przyzwoity człowiek", powołał "specjalną izbę (dyscyplinarną) w Sądzie Najwyższym za pieniądze podatników, całkowicie niezależną od I prezesa SN".

 - powiedział Myrcha.

Według posła, Ziobro "zostanie zapamiętany, jako ten, który ściga niezależnych sędziów, wytacza im polityczne procesy, i polski wymiar sprawiedliwości wprowadził na całkowite manowce". "Liczę, że nie tylko środowisko sędziowskie, prawnicze, ale że cała przyzwoita Polska stanie w tej chwili po stronie pani sędzi Beaty Morawiec, niezależnej sędzi, która nie zrobiła nic złego" - oświadczył Arkadiusz Myrcha.

Sędzia Morawiec to b. prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis". Prokuratura zamierza postawić jej zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Morawiec kategorycznie odpiera te zarzuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj