Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Nowaka. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora o areszt dla Grzegorza W.

8 stycznia 2021, 21:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sławomir Nowak
<p>Były minister transportu Sławomir Nowak w trakcie doprowadzania do Prokuratury Okręgowej w Warszawie PAP/Piotr Nowak</p>/PAP
Sprawa Sławomira Nowaka. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nie uwzględnił wniosku prokuratora o tymczasowe aresztowanie Grzegorza W., który miał należeć do zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez Sławomira Nowaka. Łukasz Z. został aresztowany warunkowo. Prokuratura zapowiedziała, że zaskarży decyzję sądu w sprawie Grzegorza W. Jakie ma argumenty?

 Jak przekazała PAP w piątek wieczorem rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Aleksandra Skrzyniarz, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nie uwzględnił wniosku prokuratora Jana Drelewskiego o tymczasowe aresztowanie Grzegorza W. Mężczyzna jest podejrzany o udział w grupie przestępczej kierowanej przez Sławomira Nowaka oraz o pranie pieniędzy pochodzących z korupcji. Sąd nie zastosował wobec W. żadnych środków zapobiegawczych.

Jak podał portal rmf24.pl, powołując się na rozmowę z mec. Januszem Kaczmarkiem, obrońcą W.  Prok. Skrzyniarz poinformowała PAP, że prokuratura zaskarży decyzję sądu w sprawie W., bo się z nią nie zgadza.

Sankcje wobec Łukasza Z.

Sąd rejonowy zmodyfikował sankcje, o które prokurator wnioskował wobec Łukasza Z. Zamiast tymczasowego aresztowania zastosował tzw. areszt warunkowy, który umożliwi Z. opuszczenie aresztu po wpłaceniu 60 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Prokurator Drelewski złożył sprzeciw na sali rozpraw, co oznacza, że postanowienie musi się uprawomocnić, żeby Łukasz Z. mógł skorzystać z furtki pozostawionej mu przez sąd. Na razie mężczyzna zostanie osadzony w areszcie śledczym.

Zatrzymanie mężczyzn

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w czwartek rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Według ustaleń śledztwa Łukasz Z., były doradca Ewy Kopacz "czterokrotnie wspólnie i w porozumieniu ze Sławomirem N., przyjął pieniądze w łącznej kwocie około 1,3 mln zł w zamian za podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu spraw oraz zapewnienia przychylnego potraktowania spółek w postępowaniach m.in. administracyjnych, arbitrażowych oraz o charakterze międzynarodowym. Przyjęcie korzyści majątkowych poprzedzone było faktem wywołania u osób reprezentujących spółki przekonania o posiadaniu przez Sławomira N., rozległych wpływów na arenie międzynarodowej" – podała w czwartek prok. Skrzyniarz. Rzeczniczka prokuratury dodała, że pieniądze przekazywane były każdorazowo "jako opłata za fikcyjne usługi doradcze".

"W zakresie jednego z wyżej wymienionych czynów podejrzany współdziałał z Grzegorzem W." - podała prokuratura. Jak ustaliła PAP, Grzegorz W. to przedsiębiorca prowadzący firmę RONIN, świadczącą usługi w sektorze bezpieczeństwa biznesu dla firm i korporacji, a jak podaje portal wpolityce.pl "to współpracownik Pawła Wojtunika, byłego szefa CBA, a dziś prowadzącego firmę detektywistyczną".

W rękach CBA także Paweł G. 

CBA zatrzymało w czwartek także Pawła G., któremu prok. Drelewski przedstawił zarzut wręczenia prezesowi spółki Europe Partners Łukaszowi Z. łapówki w wysokości 77 tys. zł, którą Z. przyjął w imieniu Nowaka. Z ustaleń śledztwa wynika, że chodziło o to, by Nowak "wsparł małopolską spółkę, której wiceprezesem jest Paweł G., w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego obsługi autostrad w obwodzie lwowskim" – podała prok. Skrzyniarz. Łapówka miała być przekazana w formie faktury za usługi doradcze, które nie miały miejsca.

Z ustaleń PAP wynika, że Paweł G. do popełnienia tego czynu nie przyznał się, a prokurator zdecydował w piątek 8 stycznia, że podejrzany ma 7 dni na wpłacenie 1 miliona złotych kaucji, by pozostać na wolności. G. ma także zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi i zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.

W czwartek w związku zarzutami stawianymi trzem biznesmenom, w charakterze podejrzanego został przesłuchany także Sławomir Nowak. Byłego ministra transportu doprowadzono do prokuratury z aresztu, w którym przebywa od lipca ubiegłego roku. Prokurator Jan Drelewski rozszerzył mu zarzuty o przyjmowanie łapówek oraz powoływanie się na wpływy.

W śledztwie podejrzanych jest już 10 osób, a prokuratura dokonała zabezpieczeń majątkowych na łączną kwotę 7,5 mln złotych. Postępowanie ma charakter rozwojowy, niewykluczone są kolejne zatrzymania.

 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj