Minister zdrowia potwierdził w ubiegłym tygodniu, że prowadzone są prace nad koncepcją centralizacji szpitali. Adam Niedzielski wskazał w TVN24, że oznaczałaby ona przejęcie własności nad szpitalami m.in. przez Skarb Państwa. Przyznał też, że szpitale powiatowe są rozważane jako te, które powinny być poddane zmianom w pierwszej kolejności.

Reklama

Te plany skrytykował w piątek na konferencji prasowej lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wypowiedzi ministra Niedzielskiego bardzo nas niepokoją. Próba jakiejkolwiek nacjonalizacji, centralizacji szpitali jest odebraniem kompetencji samorządom, wspólnocie samorządowej, która tworzy daną jednostkę samorządu terytorialnego. Na to nie może być naszej zgody – powiedział.

Będziemy bronić dostępu do szpitala samorządowego, bo to jest też obrona samorządności w Polsce. Gdy szpitale przestaną być szpitalami powiatowymi, powiaty przestaną mieć znaczącą rolę. Jeżeli PiS przeprowadzi odebranie szpitali powiatom, to jest początek likwidacji powiatów, początek likwidacji Polski samorządowej - dodał.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, realizacja rządowych planów skutkować będzie upolitycznieniem służby zdrowia oraz oddaleniem jednostek ochrony zdrowia od pacjentów.

To będzie dotyczyło głównie mniejszych powiatów, osób, dla których szpital powiatowy jest jedynym miejscem udzielania specjalistycznej pomocy. Najbardziej ucierpi na tym polska wieś. Zarządzane z poziomu centralnego nie sprawdza się - podkreślił.

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział że PSL i Koalicja Polska proponują, by koordynatorami działań w ochronie zdrowia na terenie województwa byli marszałkowie województw. Wskazał, że to oni mają największe rozeznanie co do potrzeb zdrowotnych w gminach i powiatach. Wskazał, że potrzebna jest reforma służby zdrowia, ale też sposobu finansowania samorządów.

Kosiniak-Kamysz o szczepionkach przeciw COVID-19

Lider PSL podkreślił też, że jego ugrupowanie ma szereg propozycji dotyczących sposobu zwiększenia liczby szczepień przeciw COVID-19 w Polsce.

Wnioskujemy o zaangażowanie samorządowców, rząd zapomniał o magicznym słowie: proszę wobec kogokolwiek. Dzisiaj samorządowcy dostają ukazy i nakazy, polecenia wojewody. Współpraca, normalność w relacjach z samorządem i będzie lepsza efektywność z informacją, z dowożeniem osób do szczepienia i z całym procesem szczepień - powiedział.

Wśród propozycji jest też włączenie do procesu szczepień farmaceutów, gabinetów stomatologicznych czy gabinetów okulistycznych oraz prowadzenie szczepień w weekendy. Prezes ludowców chciałby ponadto zrezygnować z buforu szczepionki na drugą dawkę.

Użyjmy wszystkie te dawki, które dotarły do Polski, nie trzymajmy buforu na drugą dawkę po trzech tygodniach. Jeżeli system dostaw jest stabilny, te ostatnie tygodnie potwierdzają jego stabilność, możemy uruchomić wszystkie dawki – powiedział.

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że szczepienia powinny jak najszybciej objąć nauczycieli. Podkreślił, że badania naukowców potwierdzają, że to szkoły były dotąd głównym miejscem transmisji.

Lider PSL zauważył, że potrzebne jest stopniowe uruchamianie przedsięwzięć, biznesów, lokali zamkniętych obecnie z powodu pandemii i udostępnianie restauracji, hoteli, siłowni m.in. ozdrowieńcom. Jak wskazał "trwanie w zamknięciu spowoduje za chwilę bunt społeczny".

Bunt społeczny jest dzisiaj uzasadniony. Nie ma dzisiaj trwałej strategii rządu wobec pandemii - ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz.