W czwartek portal wkielcach.info poinformował, że kielecki radny zaszczepił się przeciw COVID-19 poza kolejnością. Wilczyński skorzystał ze szczepienia, ponieważ pełni funkcję członka rady społecznej Domu Pomocy Społecznej im. Jana i Marysieńki Sobieskich w Kielcach.
Wilczyński początkowo nie chciał komentować tych informacji, jednak w piątek przyznał się do przyjęcia szczepienia. W rozmowie z PAP poinformował także, że do czasu wyjaśnienia sprawy złożył wniosek o zawieszenie go w prawach członkach partii.
– powiedział Wilczyński.
Jednocześnie samorządowiec odsyła do swojego oświadczenia zamieszczonego w mediach społecznościowych. Zaznaczył w nim, że przystąpił do szczepienia "w głębokim przekonaniu i wierze, że jest ono wykonywane prawidłowo".
napisał Wilczyński.
W jego ocenie łączenie go z osobami, które w sposób nieuprawniony zostały zaszczepione, nie będąc w jakikolwiek sposób związanymi z placówkami ochrony zdrowia jest "nieuzasadnione i niezgodne z faktami".
– oświadczył.
Dodał, że jeszcze przed uzyskaniem szczepienia, w związku z planowanym jego przyjęciem w nieodległym czasie, zgłosił się do pełnienia funkcji wolontariusza w szpitalu tymczasowym.
Przewodniczący świętokrzyskiej Platformy Obywatelskiej Artur Gierada poinformował PAP, że kolejne kroki w spawie Wilczyńskiego podejmie Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej.
Sprawy szczepień w domu pomocy społecznej nie chce komentować dyrekcja Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach, której podlega DPS. Dyrektor placówki, w której miało dojść do szczepień, przebywa na urlopie.
Dyrektor świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Małgorzata Kiebzak w rozmowie z PAP zaznaczyła, że członek rady społecznej nie jest upoważniony do przyjęcia szczepienia.
– powiedziała PAP Kiebzak.