Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk buduje zaplecze w partii i przymierza się do zmian w zarządzie PO

28 lipca 2021, 07:29
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Donald Tusk
<p>Donald Tusk</p>/Shutterstock
Lider PO Donald Tusk buduje zaplecze w partii, rozmawia z parlamentarzystami, ale też planuje dokonać zmian w statucie PO i Zarządzie Krajowym partii m.in. po to, by zwiększyć w nim liczbę kobiet. Na 20 września zaplanowano Konwencję, która miałaby zatwierdzić proponowane przez Tuska zmiany.

Były premier przejął stery w Platformie 3 lipca i od tamtej pory stopniowo przebudowuje partię i klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej. Doprowadził m.in. do zmian w składzie wiceszefów partii, a w zeszły czwartek także na funkcji przewodniczącego klubu, którym znów, po niespełna roku przerwy, został Borys Budka. Zastąpił kojarzonego z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, Cezarego Tomczyka.

Budka najbliższy współpracownik

Borys Budka, który podczas lipcowego posiedzenia Rady Krajowej zrezygnował na rzecz Tuska z kierowania Platformą, to obecnie jeden z najbliższych współpracowników nowego szefa Platformy. Kolejni to sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński oraz Paweł Graś, który choć nie ma żadnego formalnego stanowiska w ugrupowaniu, od lat współtworzy ścisłe zaplecze Tuska. Na dotychczasowej funkcji pozostał też rzecznik partii Jan Grabiec.

Spodziewane są jednak dalsze zmiany w partii. Od polityków Platformy można usłyszeć, że były premier buduje właśnie drużynę, z którą będzie współpracował przez najbliższe lata. - powiedział PAP jeden z jego współpracowników.

Więcej kobiet we władzach partii

Lider Platformy chce, by podobnie jak w przeszłości, więcej kobiet znalazło się we władzach ugrupowania. W zeszły czwartek, przy okazji zmiany przewodniczącego klubu, zapowiedział przywrócenie parytetów we władzach partyjnych i klubowych.  - mówił Tusk w zeszły czwartek.

Dzień później Zarząd Krajowy przyjął uchwałę, która zakazuje parlamentarzystom łączenia funkcji w kierownictwie klubu i partii. Nowa reguła, która też już kiedyś obowiązywała, dotyczy pięciorga posłów i większość z nich (Izabela Leszczyna, Sławomir Nitras, Rafał Grupiński i Marcin Kierwiński) już zapowiedziała, że odejdzie z władz klubu, by móc pozostać w Zarządzie.

Decyzji nie podjął jeszcze wiceszef klubu KO Robert Kropiwnicki, ale już samo ustąpienie trzech innych wice (Nitrasa, Kierwińskiego i Grupińskiego) ma właśnie - jak mówił Tusk - stworzyć przestrzeń do awansu dla innych posłów i posłanek Koalicji. Ewentualne zmiany we władzach klubowych mają zapaść już po wakacjach.  - podkreślił Budka w rozmowie z PAP.

Według niego nie ma na razie jeszcze mowy o jakichkolwiek personaliach, podobnie jak w przypadku zapowiedzianych przez byłego premiera zmianach w kierownictwie Platformy.  - zapewnił szef klubu KO.

Powrót Kopacz

Donald Tusk potwierdził jedynie w czwartek już wcześniej sygnalizowany zamiar przywrócenia na stanowisko wiceprzewodniczącej PO byłej premier, obecnie europosłanki Ewy Kopacz. Jej ustąpienie podczas Rady Krajowej 3 lipca było - obok rezygnacji Budki - konieczne do tego, aby obecny szef mógł przejąć władzę w partii. Zgodnie ze statutem PO, po rezygnacji przewodniczącego, jego obowiązki pełni najstarszy z wiceprzewodniczących. Po odejściu Kopacz, Tusk spełniał już kryterium wieku.

Zgodnie z deklaracją lidera PO na funkcję wiceprzewodniczącego ma także wrócić europoseł Bartosz Arłukowicz, który podczas Rady Krajowej ustąpił z kolei po to, aby Budka mógł zostać wiceszefem partii (był to jeden z warunków ustąpienia ówczesnego szefa PO). Tusk wielokrotnie dziękował mu za ten gest i obojgu - jemu i Kopacz obiecał przywrócenie do kierownictwa partii.

Nowym wiceprzewodniczącym Platformy ma być również Cezary Tomczyk, którego były premier zamierza także uczynić osobą odpowiedzialną w partii za kampanie wyborcze.

Aby pomieścić wszystkich obecnych i przyszłych wiceszefów PO, konieczna jest zmiana statutu, co miałoby nastąpić na Konwencji partii 20 września. Statut w obecnym brzmieniu przewiduje bowiem tylko do czterech zastępców przewodniczącego Platformy. Obecnie, łącznie z Tuskiem, który formalnie jest wiceprzewodniczącym pełniącym obowiązki szefa, jest właśnie czterech - są to także Borys Budka, Rafał Trzaskowski i Tomasz Siemoniak.

Zmiany w statucie?

Rozmówcy PAP w Platformie twierdzą, że projektu zmian w statucie jeszcze nie ma- podkreśla Budka.

Politycy PO nie są też pewni co oznacza deklaracja Tuska dotycząca parytetów we władzach partyjnych - czy ma dotyczyć wiceprzewodniczących, czy ogólnie Zarządu. Gdyby miała dotyczyć także wiceszefów, konieczne byłoby zwiększenie ich liczby do dziesięciu.  - uważa osoba dobrze zorientowana w przebiegu rozmów, które prowadzi obecnie szef PO.

Trudno też powiedzieć, które członkinie Platformy miałby skorzystać na nowej regule parytetowej. Część najbardziej znanych posłanek PO, m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, Izabela Leszczyna, Agnieszka Pomaska i Marzena Okła-Drewnowicz, pracuje już w Zarządzie Krajowym; z kolei Monika Wielichowska jest jedną z zastępczyń sekretarza generalnego partii

W Zarządzie nie ma za to żadnej z obecnych senatorek PO, nawet tak znanych jak Magdalena Kochan, Beata Małecka-Libera czy Barbara Zdrojewska. Niektórzy rozmówcy PAP spekulują, że być może Tusk będzie chciał wyciągnąć rękę do którejś z posłanek młodego pokolenia, np. do obecnej wiceprzewodniczącej stołecznych struktur PO Aleksandry Gajewskiej.

Zmiany osłabiły Trzaskowskiego

Zmiany, których do tej pory dokonał były premier, osłabiły pozycję Rafała Trzaskowskiego w partii. Jeszcze przed lipcową Radą Krajową prezydent stolicy chciał ubiegać się o władzę w PO, jednak jego pomysł przyspieszonych wyborów powszechnych nowego lidera nie zyskał akceptacji w Platformie. W zeszłym tygodniu z kolei z funkcji szefa klubu odwołany został jeden z jego najbliższych współpracowników.

W zeszłym tygodniu - jak wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP - doszło do spotkania Tuska i Trzaskowskiego. Rozmówcy PAP zapewniają, że odbyło się w dobrej atmosferze. Lider PO weźmie najpewniej udział w organizowanym na przełomie sierpnia i września w Olsztynie Campusie Polska Przyszłości, którego pomysłodawcą jest prezydent Warszawy. Nie wiadomo jednak jak miałaby wyglądać obecność Tuska na Campusie. - powiedział PAP jeden ze współpracowników Trzaskowskiego. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj