Będę kontynuował promocję naszych wspólnych zobowiązań, by wspierać fundamentalne swobody i praworządność jako niezbędne dla demokracji i centralne dla relacji USA-Polska - powiedział Brzezinski podczas wysłuchania przed komisją spraw zagranicznych Senatu. - W szczególności, będę nadal podkreślał w kontaktach z polskimi władzami wagę bezstronnego sądownictwa, niezależnych mediów i poszanowania praw człowieka dla wszystkich, w tym osób LGBTQI+ i członków innych mniejszości - powiedział dyplomata.

Reklama

Zapowiedział, że będzie bezpośrednio poruszał te tematy w kontaktach z polskim rządem, zwłaszcza sprawę wolności prasy.

Przychodzę jako ambasador z bardzo jasnym przesłaniem: Ameryka jest za równością - zaznaczył.

Brzezinski podkreślił, że dobrze zna Polskę, będąc synem Zbigniewa Brzezińskiego, a także stypendystą Fullbrighta i autorem pracy na temat budowania instytucji demokratycznych - w tym Trybunału Konstytucyjnego - i praworządności w Polsce po upadku komunizmu.

Komentarz Wyszkowskiego

Deklaracje Brzezinskiego skomentował na Twitterze Krzysztof Wyszkowski, polski polityk, publicysta, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, od 2016 członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.

Reklama

Pajac - Ma być ambasadorem USA w Polsce. Chce naciskać na temat sądów, "wolnych mediów" i LGBTQ - napisał Wyszkowski.

Zatwierdzenie

Po uzyskaniu rekomendacji komisji, Brzezinski będzie musiał zostać zatwierdzony w osobnym głosowaniu całego Senatu, co może nastąpić jeszcze przed końcem roku. Proces może opóźnić jednak napięty kalendarz Senatu, a także blokada przyspieszonego trybu przez część Republikanów ze względu na sprzeciw wobec polityki administracji ws. Nord Stream 2. Dotychczas zatwierdzono jedynie 11 ambasadorów USA.