Dziennik Gazeta Prawana logo

KIK chce wyjaśnień od policji: Ta akcja to działanie z pozycji siły

16 grudnia 2021, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Radiowóz, policja
<p>Radiowóz, policja</p>/shutterstock
"Wczorajsza akcja policji w punkcie interwencji kryzysowej na Podlasiu to działanie z pozycji siły, absolutnie nieadekwatne do sytuacji" - uważa warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Klub chce, by policja wyjaśniła swoją interwencję i podkreśla, że o sprawie poinformowano m.in. Prymasa Polski.

czytamy w oświadczeniu zarządu stowarzyszenia.

O przeszukaniu punktu pomocy humanitarnej w gminie Gródek (Podlaskie) poinformowali w nocy ze środy na czwartek aktywiści Grupy Granica.  - napisano na Twitterze.

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa informował, że czynności przeprowadzono w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa, jakim jest pomocnictwo przy nielegalnym przekroczeniu granicy. Nie chciał podać, czy były wykonane w ramach konkretnego śledztwa. Zapewniał jednak, że były przeprowadzone "zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego".

Oświadczenie KIK

Do sprawy w czwartkowym oświadczeniu odniósł się warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Zarząd KIK podkreślił, że zadaniem Punktu Interwencji Kryzysowej utworzonego w pobliżu granicy polsko-białoruskiej jest "udzielanie w sposób legalny i przy zachowaniu należytej staranności pomocy humanitarnej migrantom i uchodźcom przekraczającym granicę polsko-białoruską".

Jak zaznaczono, wszyscy działający tam wolontariusze przeszli rozbudowane szkolenia, a przez dwa miesiące funkcjonowania punktu mieli wielokrotnie styczność z funkcjonariuszami Straży Granicznej i Policji, którzy nie zgłaszali w tej kwestii żadnych zastrzeżeń.

relacjonuje Klub.

W oświadczeniu wskazano, że funkcjonariusze zebrali wszystkich dyżurujących wolontariuszy w punkcie i przesłuchiwali ich do piątej rano. - czytamy.

KIK zaznacza, że punkt funkcjonował zgodnie z prawem. - czytamy.

- podkreślono. Jak wskazano, o sytuacji poinformowani zostali Rzecznik Praw Obywatelskich i przedstawiciele Kościoła, w tym Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Jego rzecznik ks. Remigiusz Malewicz powiedział PAP, że prymas został poinformowany o sytuacji i "bacznie jej się przygląda". Jak dodał, od jej rozwoju zależy, czy prymas podejmie w tej sprawie konkretne działania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj