Dziennik Gazeta Prawana logo

Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu

24 marca 2025, 10:43
[aktualizacja 24 marca 2025, 14:17]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu
Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu/Inne
Pęknięcie zauważone na zaporze w Pilchowicach zaniepokoiło mieszkańców okolicznych miejscowości. Mimo że może wyglądać poważnie, przedstawiciele Tauron Ekoenergia i lokalne władze uspokajają – sytuacja jest pod kontrolą i nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Pilchowicka zapora, która od ponad wieku góruje nad doliną Bobru, to największa tego typu konstrukcja na Dolnym Śląsku i jedna z największych w całej Polsce. Powstała w latach 1908–1912 jako część programu ochrony przeciwpowodziowej i energetycznej regionu. Ma 62 metry wysokości, a jej korona ciągnie się na długości 270 metrów.

Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu

Niepokój mieszkańców wywołało pęknięcie, które zauważono po ubiegłorocznej powodzi. W internecie zaczęły krążyć dramatyczne wizje katastrofy, przypominające wydarzenia ze Stronia Śląskiego, gdzie woda przerwała tamę, prowadząc do tragicznych skutków. W odpowiedzi na te obawy głos zabrał burmistrz gminy Wleń, na terenie której znajduje się zapora.

"W związku z plotkami, które mówią o zagrożeniu pęknięciem Zapory Pilchowickiej, informuję, że jest to nieprawda. Aby sprawę wyjaśnić u źródła poprosiłem władze spółki Tauron Ekoenergia o wyjaśnienia. Załączam odpowiedź. Widoczna na zdjęciach rysa jest tylko powierzchownym pęknięciem warstwy kamieni, które są elementem estetycznym, a nie konstrukcyjnym. Zapora Pilchowicka jest wyposażona w urządzenia, które monitorują na bieżąco stan tej budowli i w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia informują o tym zarządcę obiektu. Proszę nie słuchać plotek, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością!" - czytamy w komunikacie Artura Zycha Burmistrza Miasta i Gminy Wleń, opublikowanym w mediach społecznościowych.

Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu
Groźne pęknięcie na największej zaporze Dolnego Śląska. Mieszkańcy w strachu

Zapora Pilchowicka pęka? Znamy prawdę

Podobne stanowisko prezentuje Tauron Ekoenergia, właściciel obiektu. W specjalnym komunikacie podpisanym przez wiceprezesów Martę Stefańczyk-Pawlak i Wiesława Zielińskiego czytamy: "Rysa widoczna na okładzinie zapory Elektrowni Wodnej Pilchowice I nie stanowi żadnego zagrożenia dla konstrukcji i stateczności zapory"

Jak wyjaśniają przedstawiciele spółki, pęknięcie znajduje się jedynie na zewnętrznej okładzinie kamiennej, która nie jest elementem konstrukcyjnym samej zapory. "Okładzina stanowi element zabezpieczający samą konstrukcję zapory" - dodają.

Planowany jest remont, podczas którego rysa zostanie usunięta. "Ze względu na fakt, że nie ma negatywnego wpływu na konstrukcję zapory, a tym samym na bezpieczeństwo, nie ma potrzeby podejmowania działań w tym zakresie przed planowanym remontem" – uspokajają wiceprezesi Tauron Ekoenergia.

Co się dzieje po pęknięciu zapory?

Przypomnijmy do pęknięcia innej zapory, zapory na Morawce, doszło 15 września 2024 roku, w trakcie jesiennej powodzi na południu Polski. W wyniku katastrofy potężna fala powodziowa zalała Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój, powodując rozległe zniszczenia.

Władze apelowały wówczas o natychmiastową ewakuację zagrożonych mieszkańców. Doszło do całkowitej utraty kontroli nad zbiornikiem, który nie był w stanie przyjąć czterokrotnie większego przepływu wody, niż zakładano.

Woda przelała się przez zaporę w sposób niekontrolowany, niszcząc infrastrukturę i odcinając komunikację w regionie. Burmistrz Lądka określił sytuację jako "apokalipsę", a IMGW mówiło już nie tylko o dramacie, lecz o tragedii.

Źródło: Tuwroclaw.com, Tauron, "Gazeta Wrocławska", MEDIA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza nie zatrzymała Trumpa. "Nasz kraj jest silniejszy niż kiedykolwiek" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj