Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński zablokował prywatyzację szpitali

26 listopada 2008, 19:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kaczyński zablokował prywatyzację szpitali
Inne
"Nie dopuszczę do prywatyzacji służby zdrowia" - tak prezydent Lech Kaczyński tłumaczył swoje weto do trzech z sześciu ustaw zdrowotnych. Ta decyzja oznacza, że nie będzie komercjalizacji szpitali. "To już koniec reformy" - oceniła zrezygnowana minister zdrowia Ewa Kopacz.

Ale prezydent Lech Kaczyński podpisał trzy inne ustawy zdrowotne: o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia oraz o konsultantach w ochronie zdrowia.

"Te ustawy były niebezpieczne i krzywdzące zarówno dla pracowników służby zdrowia, jak i dla pacjentów" - powiedziała Dorota Gardias, przewodnicząca Okręgowego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Z kolei Szefowa Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Elżbieta Buczkowska twierdzi, że weto prezydenta zwiększy chaos w służbie zdrowia. "Bardzo możliwe, że ujawnią się wielkie zadłużenia, które ktoś będzie musiał spłacić. Jeśli obciążymy tymi zadłużeniami samorządy, może zdarzyć się, że nie będą mogły one ponieść tej odpowiedzialności" - twierdzi Buczkowska.

Zgodnie z pierwszą z zawetowanych ustaw, zoz-y byłyby obligatoryjnie przekształcane w spółki kapitałowe działające w oparciu o prawo handlowe. Samorządy miały otrzymać 100 proc. kapitału zakładowego, którym mogłyby dysponować. To one podejmowałyby decyzje o ewentualnej sprzedaży udziałów. Taki zapis dawał samorządom możliwość całkowitego wyzbycia się kapitału zoz-ów, ale także zachowania całości lub większości udziałów.

W ustawie wprowadzającej reformę określono m.in. szczegółowe zasady przekształcenia zoz-ów w spółki. Zakładała ona możliwość umorzenia zobowiązań publicznoprawnych przekształcającym się zoz-om. Spółki kapitałowe zarządzające zoz-ami miały otrzymywać ich nieruchomości w dzierżawę.

Ustawa o pracownikach zoz-ów m.in zrównywała ich czas pracy, a tym samym wydłużała czas pracy zatrudnionych w warunkach, które mogą być szkodliwe, m.in. radiologów, patomorfologów, pracowników prosektoriów i medycyny sądowej, którzy do tej pory pracowali 5 godzin dziennie. W myśl ustawy czas pracy pracowników zoz-ów nie mógłby przekraczać 7 godz. 35 min dziennie, a w przypadku pracowników technicznych, obsługi, gospodarczych i administracyjnych - 8 godz. dziennie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj