Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie Piotr Schab uchylił wydane w zeszłym tygodniu przez prezes Sądu Okręgowego w Warszawie zarządzenie o przywróceniu do pracy sędziego Igora Tuleyi. O decyzji w swojej sprawie poinformował w poniedziałek sam sędzia Tuleya.
Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ocenił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że zarządzenie sędziego Schaba to dowód na upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości. - powiedział Gawkowski.
Zwrócił uwagę, że Polska wciąż nie otrzymała pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy, co w jego ocenie wynika m.in. z braku decyzji o przywróceniu do pracy sędziów zawieszonych przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. - podkreślał Gawkowski.
Zwrócił się też z pytaniem do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego "czy chcą zafundować Polakom najgorsze życie od 29 lat?". - dopytywał szef klubu Lewicy. - stwierdził Gawkowski.
Wyraził też pogląd, że Kaczyński "rozpoczął kampanię wyborczą na trupach, które wyciąga z szafy". - zaznaczył szef klubu Lewicy.
"Wszyscy klękają przed Zbigniewem Ziobro"
Poseł Andrzej Szejna stwierdził, że prezes Kaczyński, premier Morawiecki oraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro to politycy antypolscy. - powiedział Szejna.
Sprawa sędziego Tuleyi
Sędzia Tuleya stawił się w poniedziałek rano w Sądzie Okręgowym w Warszawie, aby odebrać m.in. postanowienie o przywróceniu do pracy. Poinformował dziennikarzy, że w kadrach otrzymał też pismo prezesa Sądu Apelacyjnego w Warszawie Piotra Schaba, podpisane przez jego zastępcę Przemysława Radzika, które uchyla decyzję o dopuszczeniu go do orzekania. przekazał Tuleya.
Zapowiedział, że będzie "szukał sprawiedliwość przed sadami powszechnymi" i "przeprowadzał akcje przed sądami europejskimi". Jego pełnomocnik mec. Michał Romanowski w rozmowie z PAP poinformował, że podejmie kroki prawne w tej sprawie. Nie wykluczył skierowania odpowiednich zawiadomień do prokuratury.
W listopadzie 2020 r. na wniosek prokuratury Izba Dyscyplinarna prawomocnie uchyliła immunitet sędziemu Tuleyi, zawiesiła go w obowiązkach służbowych i obniżyła mu wynagrodzenie. Powodem wniosku prokuratury ws. uchylenia immunitetu sędziego było podejrzenie ujawnienia informacji ze śledztwa oraz danych i zeznań świadka, które miały narazić bieg postępowania. Chodziło o śledztwo ws. obrad Sejmu w Sali Kolumnowej z 16 grudnia 2016 r., które zostało dwukrotnie umorzone przez prokuraturę. W grudniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Warszawie pod przewodnictwem sędziego Tuleyi uchylił decyzję prokuratury o pierwszym umorzeniu śledztwa. Sędzia zezwolił wówczas mediom na rejestrację ustnego uzasadnienia postanowienia sądu.
Po decyzji Izby Dyscyplinarnej Tuleya został odsunięty od orzekania przez prezesa warszawskiego sądu okręgowego Piotra Schaba. Sędzia Tuleya nie usłyszał zarzutów. Konsekwentnie odmawiał stawienia się w prokuraturze. Podkreślał, że nie uznaje Izby Dyscyplinarnej jako sądu oraz ważności decyzji podjętych przez tę izbę. W kwietniu ub. r. Izba Dyscyplinarna nie wyraziła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie sędziego do prokuratury o co wnioskowali śledczy.
W marcu br. orzeczenie o przywróceniu sędziego Tuleyi do pracy wydał Sąd Okręgowy Warszawa-Praga. Sąd podjął tę decyzję w ramach tzw. zabezpieczenia, nakazując w niej Sądowi Okręgowemu w Warszawie dopuszczenie sędziego do wykonywania obowiązków służbowych na czas procesu dotyczącego pozwu o przywrócenie do pracy.