Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk: Wziąłem na siebie zadanie i je wykonam. Trzeba wygrać z PiS-em

23 lutego 2023, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/shutterstock
"Niezależnie od tego kto rządzi, w sprawie Ukrainy i Rosji w Polsce trzymany się razem" - mówił w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 szef PO Donald Tusk. Jak zauważył, w tej sprawie to Zachód był wstrzemięźliwy.

Mam nadzieję, że świat polityki wróci do elementarnej normalności. Żeby podanie komuś ręki nie było czymś nadzwyczajnym, żeby wróciło zapraszanie się na wzajemne spotkania, żeby wróciła normalność - mówił. Jak dodał, "będziemy z dumą wspominali czas, że między nami Polakami panowało porozumienie, że trzeba pomóc Ukrainie" - mówił Tusk.

Tusk, pytany o wizytę Joe Bidena w Kijowie, odrzekł, że mamy "coraz pełniejszą, coraz bardziej zdeterminowaną jedność Zachodu wokół sprawy ukraińskiej". - Wizyta prezydenta Bidena w Kijowie to nie był tylko wspaniały i odważny gest. To miało także bardzo poważne polityczne znaczenie. Jeśli prezydent Biden zdecydował się tam być, to w jakimś sensie Ameryka powiedziała "nie odpuścimy" - mówił.

- Mając swoje kontakty, nie miałem wątpliwości, że ci, którzy jednoznaczni opowiedzieli się po stronie Ukrainy, nie będą kluczyć. Prezydent Biden potwierdził to jednoznacznie - powiedział Tusk. 

"W sprawie Ukrainy trzymamy się w Polsce razem"

- Niezależnie od sporów wewnętrznych w sprawie Ukrainy trzymamy się w Polsce razem i byliśmy zawsze gotowi do bardzo daleko idącej pomocy. Zachód był dużo bardziej wstrzemięźliwy. Wiadomo, jak długo trwało, nim Niemcy zdecydowali się na pomoc - mówił szef PO w TVN24. Zaznaczał też, że "Węgry to nasze wielkie narodowe rozczarowanie". - Tam i rząd, i Orban są zdeterminowani, żeby być po stronie Putina - powiedział.

Tusk odniósł się też do wtorkowego przemówienia Joego Bidena w Warszawie. - Słowa Bidena o wspieraniu Mołdawii i białoruskich demokratów pokazują, że kończy się ten na szczęście krótki okres izolacjonizmu Ameryki, obojętności Zachodu na to, co się dzieje na Wschodzie - powiedział.

- Cały wywód Bidena, plus ta wizyta w Kijowie, pokazują, że w pełni udało się odbudować solidarność Zachodu. Ten, kto się spodziewał, że Biden będzie w Warszawie w przemówieniu wymieniał liczbę sprzętu czy kwoty, które popłyną na Ukrainę, robił błąd w założeniu. Takie rzeczy się wypracowuje przy stole, to są rzeczy dyskretne - dodał szef Platformy Obywatelskiej.

Tusk pytany był też o uścisk dłoni z prezydentem Andrzeja Dudą podczas wystąpienia Bidena. - Przez agresywne zachowania PiS-u doszło do tego, że od kilkudziesięciu godzin wszyscy cmokają z zachwytu, że ktoś komuś podał rękę. Czuję się z tym trochę nieswojo, bo dla mnie podanie ręki jest gestem naturalnym przy powitaniu czy pożegnaniu - odpowiadał.

Pamiętajmy, że jeszcze niedawno prezydent Biden uznawał rządy PiS-u za porównywalne do Łukaszenki i Orbana na Węgrzech. Mówił, że na naszych oczach rodzi się autorytaryzm i wymieniał Białoruś, Węgry i Polskę. - przypominał Tusk. - Ważne jest, żeby Biden wiedział, że jak dojdzie do zmiany władzy w Polsce, to w sprawach Ukrainy, Rosji i relacji transatlantyckich nie tylko nic się nie zmieni, ale będzie jeszcze lepiej - dodawał.

My nie musimy siebie przekonywać. Mamy za sobą wiele godzin rozmów - mówił Tusk pytany o długość jego wtorkowej rozmowy z Bidenem.

"Przenoszenie partyjnych emocji do RBN jest niedopuszczalne"

Komentował też zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego po wizycie prezydenta USA Joe Bidena w Kijowie i Warszawie. -Przenoszenie emocji partyjnych do Rady Bezpieczeństwa Narodowego czy Trybunału Konstytucyjnego jest niedopuszczalne - mówił. 

Szef PO był również pytany o zamieszanie wokół konkursu ministerstwa edukacji. Są tak długo u władzy, że zniknęły odruchy lęku, a CBA to ma dokuczać opozycji - mówił Tusk.- Według pana Czarnka willa plus to świetnie przygotowany program. Obiecuję, że program "Cela plus" będzie jeszcze lepiej przygotowany. 

Na pytanie o to, czy Platforma Obywatelska pójdzie do wyborów sama, Tusk odparł, że od początku od innych liderów opozycji PO słyszała, że nie są tym zainteresowani. - Ja wziąłem na siebie zadanie i je wykonam. Trzeba wygrać z PiS-em. Jak ja przyjechałem, to PiS miał nad nami 2 procent przewagi, dziś jesteśmy blisko 30 procent. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj