Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa umorzona w 10 min., ale Mejza nie odpuszcza. Złożył zażalenie na nastolatka

18 grudnia 2023, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Łukasz Mejza
Łukasz Mejza/PAP
"Łukasz Mejza złożył zażalenie, w związku z czym spotkamy się w drugiej instancji i sprawę rozstrzygać będzie Sąd Okręgowy" - poinformował Onet 19-letni Kuba Wróblewski. Kuba stał się znany w całej Polsce dzięki serii tweetów dotyczących polityka. W swoich wpisach skupiał się na działaniach firmy polityka, która oferowała kosztowne terapie dla pacjentów, mimo braku naukowego potwierdzenia ich skuteczności. W wyniku tych postów, Mejza zrezygnował z pełnionej funkcji wiceministra sportu po zaledwie dwóch miesiącach.

19-latek w rozmowie z Onetem z października br.  powiedział, że nie żałuje swoich wpisów, "bo dołożyłem cegiełkę do tematu, gdy w 2021 r. opisałem spółki, które zakładał Mejza na swoich asystentów. Co ciekawe, bardzo młodych, w wieku dwudziestu kilku lat, którzy nagle zostawali prezesami, a te spółki dostawały fundusze unijne i bony rozwojowe wspomagające przedsiębiorców, które były jednak wydatkowane w sposób niejednoznaczny".

Wróblewski użył do opisania Mejzy wyrażeń takich jak "mentalne dno", a także stwierdził, że "nie ma w polskiej polityce bardziej obrzydliwej postaci". Poseł domagał się, aby licealista został ukarany przez sąd, a dodatkowo chciał otrzymać 50 tys. zł. Sąd w Poznaniu zdecydował o umorzeniu sprawy w ciągu 10 minut.

Afera z Mejzą

W 2021 roku Wirtualna Polska napisała, że firma Mejzy obiecywała leczyć umierających na raka i stwardnienie rozsiane, chorych na Alzheimera, Parkinsona oraz inne nieuleczalne przypadłości. Mejza miał osobiście przekonywać rodziców chorych dzieci, że terapia jego firmy je wyleczy. Cena wyjściowa to 80 tys. dolarów. Jak zaznacza WP metoda, którą zachwalał, nie ma medycznego potwierdzenia.

Dziennikarze WP twierdzili, że dotarli do ludzi, którym przedstawiciele firmy obiecywali pomoc dla chorych dzieci. Według nich Mejza nie tylko był kontaktem dla pacjentów, ale również osobiście (wraz z partnerem biznesowym) szukał chętnych do skorzystania z terapii. "W naganianiu klientów do Vinvi NeoClinic miała pomóc siatka 21 stowarzyszeń, które między 16 stycznia a 17 marca 2020 r. zarejestrowali asystenci społeczni Mejzy: Paweł Ciołka oraz Jakub Zgoła" - czytamy w WP.

Serwis podaje, że ma m.in. dowody na to, że zdesperowani rodzice chorych dzieci mieli podpisywać umowy ze stowarzyszeniami i przekazywać im prawa do prowadzenia zbiórek pieniędzy na leczenie, a dziś zostali z nieopłaconymi rachunkami za leczenie, którego nie było.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj