Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sprzedaliśmy aktywa Lotosu za bezcen". Joński: Kaczyński powinien stanąć przed prokuratorem

23 stycznia 2024, 11:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dariusz Joński
Poseł KO Dariusz Joński/PAP Archiwum
Wiadomo, że decyzje były podejmowane na Nowogrodzkiej i wymiana prezesa Orlenu też świadczy o tym, że jeden z prezesów chciał, a drugi nie chciał. Wydaje się, że tutaj Jarosław Kaczyński, jako ten mocodawca, pomysłodawca, szef partii, akceptujący te wszystkie transakcje powinien stanąć przed prokuratorem - mówi w rozmowie z Dziennik.pl poseł KO - Dariusz Joński.  

W swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że w 2022 roku Orlen dokonał sprzedaży części aktywów Lotosu spółce Saudi Aramco, a cena transakcji była niższa o 7,2 miliarda złotych niż rzeczywista wartość tych aktywów. Do informacji dotarli dziennikarze TVN 24. 

W odpowiedzi na te doniesienia, PKN Orlen stanowczo odrzuca zarzuty, twierdząc, że "zarzuty Najwyższej Izby Kontroli wobec fuzji Orlen-Lotos nie mają uzasadnienia".

Od samego początku zwracaliśmy uwagę, że sprzedaliśmy aktywa Lotosu za bezcen. Teraz potwierdziła się kwota. Różnica między wyceną a sprzedażą to ponad 7 mld złotych i wychodzi na to, że te 7 miliardów, ktoś ukradł - powiedział w rozmowie z Dziennik.pl poseł KO -Dariusz Joński.  Pytanie kto? - dodał. 
 

Joński: Jarosław Kaczyński powinien stanąć przed prokuratorem

Parlamentarzysta podkreślił, że to, co się stało, jest zadaniem dla niezależnej prokuratury, która powinna dokładnie sprawdzić "cały proces fuzji i sprzedaży aktywów Lotosu poniżej, wartości, za bezcen". Patrząc na tą kwotę, już teraz wiadomo, dlaczego PiS za wszelką cenę dążył do tej sprzedaży "perły w koronie" naszych firm, strategicznej firmy paliwowej - zaznaczył.  A z drugiej strony to pokazuje też istotę PiS-u i państwa PiS, gdzie Jarosław Kaczyński wybierał na najważniejsze funkcje takich polityków, którzy byli w stanie zrealizować każdy rozkaz. Między innymi tak było z panem Obajtkiem czy Sasinem, który dzisiaj już nie pamięta tego, co się wydarzyło - podkreślił nasz rozmówca. 

Dariusz Joński zwrócił też uwagę, że "na papierze", teoretycznie "decydowali pan Sasin i pan Obajtek". Jednak wiadomo, że decyzje były podejmowane na Nowogrodzkiej i wymiana prezesa Orlenu też o tym świdczy świadczy (przed Danielem Obajtkiem, 12.2015-02.2018 prezesem PKN Orlen był Wojciech Jasiński - przyp. red.) o tym, że jeden z prezesów chciał, a drugi nie chciał. Wydaje się, że tutaj Jarosław Kaczyński, jako ten mocodawca, pomysłodawcą, szef partii, akceptujący te wszystkie transakcje powinien stanąć przed prokuratorem - podsumował. 

Rozmawiała Aneta Malinowska (aneta.malinowska@infor.pl)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj