Jak podkreśla informator Onetu, tym razem, zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego o rezygnacji z funkcji prezesa partii ma być ostateczna i nieodwołalna. Lider Prawa i Sprawiedliwości, który wielokrotnie zaznaczał, że zamierza przejść na polityczną emeryturę, rzekomo poinformował o swojej decyzji kilka tygodni temu wybranych współpracowników z najbliższego kierownictwa partii.
Kaczyński nie zamierza wskazywać swojego następcy, pozostawiając tę decyzję kongresowi partii. Lider PiS-u według informacji, jakie pojawiły się w mediach, nie chce wprowadzać zamieszania w partii i uważa, że walka o przywództwo nie byłaby dla partii dobra, gdyż nie jest to korzystny moment.
Kaczyński nie będzie "namaszczał" swojego następcy?
W związku z tym Kaczyński rzekomo oznajmił, że nie będzie osobiście wskazywał żadnego polityka, jako swojego następcę i nie będzie "namaszczał" nikogo na tę rolę.
Decyzję o nowym prezesie Prawa i Sprawiedliwości podejmie kongres wyborczy ugrupowania, zaplanowany na pierwszą połowę 2025 roku. Politycy PiS zapewniają, że nie pojawi się żaden "delfin" ani spadkobierca polityczny, jak to często opisywane jest przez dziennikarzy.
Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.