Dziennik Gazeta Prawana logo

Kasprzak obraził osoby LGBT. Hołownia: Uprawiał pan insynuację i propagandę

9 lutego 2024, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Witold Tumanowicz, Krzysztof Kasprzak, Kaja Godek
Krzysztof Kasprzak insynuował, jakoby osoby LGBT+ miały mieć związek z brutalnymi przestępstwami seksualnymi/PAP
Podczas sejmowej debaty nad projektem "Stop LGBT" współtworzonym przez Kaję Godek, Krzysztof Kasprzak, przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zaczął wyliczać listę brutalnych przestępstw wobec dzieci. Insynuował jednocześnie, że sprawcami miały być osoby LGBT. Szymon Hołownia zaprosił go na rozmowę w cztery oczy.

Podczas swojego wystąpienia w Sejmie Krzysztof Kasprzak - przedstawiciel skrajnej prawicy, związany z Kają Godek - zabrał głos, wyliczając przestępstwa, których ofiarami były dzieci. Insynuował, że zbrodnie miały mieć związek z identyfikacją seksualną sprawców.

Szymon Hołownia w pewnym momencie przerwał wypowiedź Kasprzaka. Podkreślił, że znajdują się w Sejmie RP a marszałkowi Sejmu "bardzo zależy, żeby nie przekraczać pewnych granic".

Hołownia odniósł się do insynuacji Kasprzaka

- Jeżeli przyszedł pan tutaj po to, żeby raczyć nas drastycznymi szczegółami z kronik kryminalnych, a następnie wysnuć tezę, że mają one związek z orientacją seksualną osób, które je popełniły, to mam nadzieję, że starczy panu intelektualnej odwagi również na to, żeby stwierdzić, że te wszystkie przestępstwa w związkach heteroseksualnych mają miejsce przez heteroseksualizm tych osób - mówił Hołownia.

Krzysztof Kasprzak jednak nie reagował na upomnienia marszałka Sejmu. Ten odebrał mu głos i poprosił o opuszczenie mównicy.

- Reprezentuję miliony ludzi, które wybrały ten Sejm. Informuję pana, że pozbawia pan szacunku miliony obywateli i nie mówi na temat - podkreślił Szymon Hołownia.

Kasprzak nie chciał zejść z mównicy

Po tym zaprosił Kasprzaka na bezpośrednią rozmowę, ogłaszając pięć minut przerwy.

Po przerwie jednak sytuacja powtórzyła się - Kasprzak wrócił na mównicę, a Hołownia znów mu przerwał. Poprosił go również o opuszczenie sali. Krzysztof Kasprzak jednak nie chciał opuścić mównicy.

- Po raz siódmy i ostatni pytam pana, czy zechce pan przedstawić nam wasze propozycje w ustawie, czy nadal będzie pan obrażał osoby LGBT? - pytał marszałek Hołownia. - Uprawiał pan insynuacje i propagandę [...] pan nie broni dzieci, tylko pan krzyczy. Nie opuszcza pan mównicy, mimo poleceń marszałka Sejmu. Jeżeli nie zejdzie pan z mównicy, ogłoszę przerwę w obradach. Oczywiście będzie pan sławny w swój patologiczny sposób - skwitował Szymon Hołownia.

Ogłosił przerwę w obradach. Sala opustoszała, a Kasprzak nadal stał na mównicy. Opuścił ją dopiero po kilkunastu minutach. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj