Dziennik Gazeta Prawana logo

Blokowanie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Władysław Kosiniak-Kamysz zajął stanowisko

28 czerwca 2025, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Blokowanie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Władysław Kosiniak-Kamysz zajął stanowisko
Blokowanie zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. Władysław Kosiniak-Kamysz zajął stanowisko/PAP
Karol Nawrocki wygrał wybory. Mieliśmy innego kandydata, ale akceptujemy wynik wyborczy - powiedział w sobotę wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że podważanie w jakikolwiek sposób wyniku wyborczego i destabilizacja nie jest potrzebna w obliczu zagrożeń zewnętrznych.

PSL nie weźmie udziału w blokowaniu zaprzysiężenia Nawrockiego

Podczas sobotniej konferencji prasowej w Krakowie Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany o procedurę, o której mówił w piątek w TVN24 prof. Andrzej Zoll, odnosząc się do sytuacji związanej z rozpatrywaniem protestów wyborczych po wyborach prezydenckich. Chodziło o zwołanie Zgromadzenia Narodowego a następnie zawieszenie go bez przyjęcia przysięgi prezydenta elekta. Wówczas marszałek Szymon Hołownia zostałby pełniącym obowiązki prezydenta i w tej sytuacji mógłby podpisać ustawę incydentalną i inne ustawy sanujące wymiar sprawiedliwości, co "rozwiązałoby problem" wymiaru sprawiedliwości.

Kosiniak-Kamysz stwierdził, że byłoby to "bardzo niebezpieczne i destrukcyjne dla państwa". My jako PSL w czymś takim nigdy udziału nie weźmiemy. Uważam, że to byłoby niebezpieczne dla stabilności i funkcjonowania państwa polskiego i bezpieczeństwa wewnętrznego oraz zewnętrznego państwa polskiego - powiedział.

Kosiniak-Kamysz akceptuje wynik wyborów prezydenckich

Kosiniak-Kamysz wskazał, że wymiar sprawiedliwości trzeba naprawić. Chcemy resetu konstytucyjnego, nowego rozdziału o Trybunale Konstytucyjnym. Karol Nawrocki wygrał wybory. Mieliśmy innego kandydata, ale akceptujemy wynik wyborczy. Uważam, że budowanie normalności w tym zakresie jest potrzebne - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz dodał, że każdy protest wyborczy trzeba rozpatrzeć i musi być na niego odpowiedź, bo nie można w żaden sposób pominąć głosu ludzi w tej sprawie, ale podważanie w jakikolwiek sposób wyniku wyborczego, powodowanie niepewności i destabilizacja nie jest potrzebna w obliczu zagrożeń zewnętrznych.

Protesty wyborcze zasadne, ale bez wpływu na wynik wyborów

Sąd Najwyższy uznał w piątek za zasadne zarzuty dwóch protestów wyborczych dotyczących łącznie 12 obwodowych komisji wyborczych, w których przeprowadzono oględziny kart wyborczych po II turze wyborów prezydenckich. Uznał zarazem, że nieprawidłowości te nie miały wpływu na ogólny wynik wyborów.

Pierwszy z protestów przeciwko wyborowi prezydenta RP, rozpatrywany podczas piątkowej serii jawnych posiedzeń Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, dotyczył wskazanej przez skarżącą możliwych nieprawidłowości przy sporządzaniu protokołów lub przy liczeniu głosów w 12 obwodowych komisjach wyborczych podczas II tury wyborów prezydenckich, przeprowadzonej 1 czerwca.

W związku ze stwierdzeniem przez SN, iż wnosząca protest uprawdopodobniła podniesione w proteście zarzuty, dopuszczono dowody z oględzin kart do głosowania ze wszystkich wskazanych w proteście komisji wyborczych: nr 95 w Krakowie, nr 3 w Oleśnie, nr 13 w Mińsku Mazowieckim, nr 9 w Strzelcach Opolskich, nr 25 w Grudziądzu, nr 17 w Gdańsku, nr 30 w Bielsku-Białej, nr 10 w Tarnowie, nr 53 w Katowicach, nr 35 w Tychach, nr 6 w Kamiennej Górze oraz nr 4 w Wieńcu (gm. Brześć Kujawski).

Nieprawidłowości dotyczyły obu kandydatów

Na piątkowym posiedzeniu sędzia sprawozdawca poinformował, że dokonane oględziny pozwoliły na stwierdzenie w tym przypadku nieprawidłowości w 11 z 12 obwodowych komisji wyborczych. W ośmiu z nich doszło do nieprawidłowego przeniesienia do protokołu prawidłowo oddanych głosów - głosy oddane na jednego kandydata zostały przypisane drugiemu kandydatowi i odwrotnie.

W przypadku dwóch komisji - w Bielsku Białej i Kamiennej Górze - stwierdzono natomiast nieprawidłowości przy samym liczeniu głosów. W Bielsku Białej, w kopercie przypisanej głosom oddanym na Karola Nawrockiego było 160 głosów oddanych na Rafała Trzaskowskiego. Podobna sytuacja miała miejsce w Kamiennej Górze - 90 głosów, które znalazły się w kopercie przypisanej głosom na Karola Nawrockiego zostało oddanych na Trzaskowskiego.

W obwodowej komisji w Katowicach doszło do omyłki przy liczeniu głosów, działającej na niekorzyść obu kandydatów. W przypadku każdej z powyższych obwodowych komisji SN uznał, że choć podniesione w proteście zarzuty są zasadne, to stwierdzone naruszenia nie miały wpływu na wynik wyborów.

Za zarzut niezasadny SN uznał jedynie ten dotyczący obwodowej komisji nr 10 w Tarnowie, bowiem oddane w niej głosy zostały prawidłowo policzone oraz poprawnie przypisane kandydatom w protokole.

53 tys. 900 protestów przeciwko wyborowi Prezydenta RP

Do Sądu Najwyższego wpłynęło - jak wcześniej informowano - około 53 tys. 900 protestów przeciwko wyborowi Prezydenta RP. Zdecydowana większość została połączona do wspólnych rozpoznań. Według obecnych danych SN spośród rozpoznanych dotychczas protestów 8 uznano za zasadne, lecz bez wpływu na wynik wyborów, trzy za niezasadne, zaś 343 zostały pozostawione bez dalszego biegu.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta RP. Posiedzenie w sprawie podjęcia uchwały odnoszącej się do ważności wyborów jest wyznaczone na wtorek 1 lipca br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj