Biernat podkreślił, że PO jest zadowolona z wyniku, szczególnie uzyskanego w wyborach prezydenckich w Łodzi, ale także w wyborach do sejmiku województwa. Po obliczeniu głosów z prawie 92 proc. protokołów wynika, że PO zdobyła najwięcej - 27,98 proc. głosów - w wyborach do sejmiku; na drugim miejscu jest PiS z poparciem rzędu 24,18 proc.

Reklama

"Daje nam to bardzo dużą swobodę działania, jeżeli chodzi o możliwości negocjacyjne w sejmiku wojewódzkim" - mówił Biernat na poniedziałkowej konferencji prasowej. Podkreślił, że wszyscy kandydaci startujący z pierwszego miejsca list PO do sejmiku poprawili swoje wyniki w porównaniu z poprzednimi wyborami - od 8 do kilkunastu procent.

"Jesteśmy wiodącą siłą w regionie, jeżeli te wyniki potwierdzą się w ostatecznym komunikacie PKW, będziemy kolejnym pomarańczowym regionem na mapie Polski, czego sobie bardzo serdecznie życzymy" - powiedział Biernat. Dodał, że nie spodziewał się takiego sukcesu.

Zwyciężczyni I tury wyborów na prezydenta Łodzi, posłanka PO Hanna Zdanowska, dziękowała łodzianom za poparcie. "Te wybory pokazały, że w Łodzi można walczyć fair, można wygrywać w szlachetniej rywalizacji" - mówiła.

Dodała, że w podziękowaniu przygotowała dla pozostałych kandydatów łódzką specjalność - "torcik łódzki", który ma trafić do sztabów wyborczych kontrkandydatów.

"Wszystkim nam w tej rywalizacji chodziło o dobro Łodzi i połączyła nas troska o Łódź. Obiecuję, że wszyscy łodzianie, którzy głosowali na pozostałych kandydatów, nie pozostaną bez opieki. Gdy wygram, będę prezydentem wszystkich łodzian" - zadeklarowała Zdanowska i skierowała zaproszenie do kandydata SLD Dariusza Jońskiego na przyszłotygodniową debatę o Łodzi.



Według nieoficjalnych wyników (z 99,75 proc. obwodów) Zdanowska uzyskała 34,05 proc. głosów, a kandydat SLD 24,01 proc.

Kandydatka PO zapowiedziała, że przed drugą turą będzie przede wszystkim prosiła o poparcie łodzian, a sprawę ewentualnego poparcia jej osoby, przez innych kandydatów, zostawia sztabom wyborczym. "Sztaby już rozpoczęły rozmowy" - zapowiedział, obecny na konferencji, minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

Reklama

Marszałek województwa łódzkiego Włodzimierz Fisiak, na którego w wyborach do sejmiku głosowało ponad 20 tys. osób, podkreślił, że wynik PO w samej Łodzi w wyborach do sejmiku jest bardzo dobry. "Wszystko wskazuje na to, że będziemy mieć 6 mandatów w 36-osobowym sejmiku z samej Łodzi. Tutaj przyrost jest ogromny, prawie 50 proc." - zaznaczył.

Dodał, że dziś trudno powiedzieć jak ostatecznie będzie wyglądała koalicja w sejmiku i kto ostatecznie zostanie marszałkiem. Podkreślił jednocześnie, że obecne władze województwa "mają ogromne doświadczenie i bardzo ambitne plany na przyszłość".

Zdaniem Cezarego Grabarczyka jest za wcześnie, by mówić o rozmowach koalicyjnych w sejmiku, bo nie są znane ostateczne wyniki wyborów. "Wiemy, że będziemy mieli komfort w radzie miejskiej w Łodzi, ponieważ PO prawdopodobnie, jeżeli te wstępne wyniki, które już są pełne, potwierdzą się, będzie miała większość" - podkreślił Grabarczyk.

Według wstępnych danych z 97 proc. obwodów głosowania PO wygrała w wyborach do rady miasta Łodzi zdobywając 38,64 proc. głosów. Drugie miejsce zajął SLD (23,28 proc), trzecie PiS (22,08 proc.). Próg wyborczy przekroczyło również Łódzkie Porozumienie Obywatelskie, które uzyskało 5,41 proc. głosów. RM Łodzi liczy 43 radnych.