Słowa te padły z ust Donalda Trumpa podczas spotkania z premierem Irlandii Michealem Martinem w Białym Domu.
Donald Trump uderza w NATO
Myślę, że NATO popełnia bardzo głupi błąd. Od dawna mówiłem: wiecie, ciekawe, czy NATO kiedykolwiek by nam pomogło. Więc to była wielka próba, bo ich nie potrzebujemy, ale oni powinni byli tam być - powiedział prezydent USA. Dodał, że "wszyscy zgadzają się z nami, ale nie chcą pomóc". A my, jako Stany Zjednoczone, musimy to zapamiętać, bo uważam, że to dość szokujące - argumentował.
"Musimy sprawdzić, co z tą gotówką"
Trump zaznaczył, że podobnie USA mogłyby uznać, że wojna w Ukrainie nie stanowi dla nich zagrożenia. Utrzymywał przy tym, że bez pomocy USA Ukraina upadłaby w ciągu jednego dnia i wyolbrzymiał pomoc USA dla Ukrainy, tym razem twierdząc, że wynosiła ona 400 mld dolarów w broni i gotówce (dotychczas mówił - błędnie - o 350 mld dol.). Musimy sprawdzić, co z tą gotówką - dodał.
Donald Trump wycofa się z NATO?
Pytany o to, czy zamierza wyciągnąć jakieś konsekwencje lub wycofać się z Sojuszu, Trump powiedział, że nie ma w tej chwili nic na myśli, lecz podkreślił, że jest bardzo zawiedziony. Zaznaczył też, że może podjąć decyzję o wycofaniu z NATO bez zgody Kongresu.
Odnosząc się do wypowiedzi prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który wykluczył udział w operacji w Ormuzie podczas trwania walk z Iranem, Trump odparł jedynie, że Macron "wkrótce opuści urząd" (jego kadencja kończy się w kwietniu 2027 r.). Szczególny zawód wyraził też po raz kolejny postawą premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, twierdząc, że Wielka Brytania miała szczególne relacje z USA - dopóki rządów nie objął Starmer. Trump przekazał, że chciał, by Wielka Brytania "przysłała trochę trałowców", lecz potem dodał, że nie jest pewny, czy w Cieśninie Ormuz są jakiekolwiek miny.
Trump mówi o krajach "chorych i obłąkanych psychicznie"
W podobnym tonie skomentował też wypowiedź prezydentki Irlandii Catherine Connolly o tym, że wojna z Iranem jest nielegalna.
On (sic) ma szczęście, że ja istnieję - skwitował Trump. Bo jeśli pozwoli się krajom, które są chore i obłąkane psychicznie - a oni są obłąkani - na posiadanie broni jądrowej (...) cały świat powinien być bardzo wdzięczny - powiedział prezydent.
Irlandzki premier Martin - odbywający tradycyjną coroczną wizytę w USA z okazji dnia św. Patryka - próbował łagodzić ton, podkreślając, że jego kraj, mający za sobą długą wojnę, jest nastawiony na pokojowe rozwiązanie. Przyznał Trumpowi rację co do zagrożenia, jakie stanowi irański reżim, lecz wzywał do "zmierzania w stronę pokoju".
"To są okropni ludzie"
My pomogliśmy z Ukrainą, a oni nie pomagają z Iranem, choć wszyscy przyznają, że Iran nie może mieć broni jądrowej. Sam powiedziałeś, że to są okropni ludzie - stwierdził Trump, zwracając się do Martina.
Trump powiedział, że choć Iran nie zdoła się odbudować po wojnie przez 10 lat, to jeszcze nie jest gotowy, by zakończyć konflikt. Pytany zaś o odejście szefa Narodowego Centrum Antyterrorystycznego Joe Kenta w proteście przeciwko wojnie, prezydent powiedział, że Kent był "miłym gościem, ale bardzo słabym, jeśli chodzi o bezpieczeństwo".
Nie znałem go dobrze, ale wydawał się całkiem miły, jednak kiedy przeczytałem oświadczenie, zdałem sobie sprawę, że dobrze, że wyszedł, bo powiedział, że Iran nie stanowi zagrożenia - oświadczył prezydent USA.