"Ponad 400 wrogich dronów skierowało się w kierunku obwodu moskiewskiego. Większość z nich została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej, gdy znajdowały się jeszcze daleko od miasta. Osiemdziesiąt pięć zostało zniszczonych w miarę zbliżania się do Moskwy" – napisał Sobianin.
Szpital w podmoskiewskim Domodiedowie poinformował, że przyjął sześć osób, które doznały obrażeń w wyniku eksplozji. Nie przekazano jednak jednoznacznie, czy urazy były związane z atakiem dronów. W Domodiedowie znajduje się jedno z międzynarodowych stołecznych lotnisk.
Odwet Ukrainy
Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow powiadomił o zniszczeniach w Domodiedowie, Podolsku i Odincowie, wspominając o zniszczeniach prywatnych domów i infrastruktury cywilnej spowodowanych atakami dronów. Dodał, że jedna osoba została ranna w wyniku pożaru prywatnego domu, a druga na autostradzie. AFP przypomniała, że w nocy z soboty na niedzielę Kijów stał się celem intensywnego rosyjskiego ataku rakietowego, w którym zginęła jedna osoba, a 16 zostało rannych.
W ostatnich miesiącach Ukraina zintensyfikowała ataki na Rosję. Władze w Kijowie podkreślają, że głównym celem jest rosyjska infrastruktura petrochemiczna. Zniszczenia w niej ograniczają możliwości finansowania działań wojennych Rosji przeciwko Ukrainie - podkreśliła AFP.
"Próba ataku dronów na Moskwę"
Jak poinformowała rosyjska agencja Tass, próba ataku dronów na Moskwę w nocy była jedną z największych w ostatnich latach. Wcześniej, największa próba ataku na stolicę miała miejsce 7 lipca. Według mera, systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły ponad 430 dronów, w tym 36 podczas zbliżania się do Moskwy.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
