Dziennik.pl logo

"Złożona operacja wojskowa" Rosji na lotnisku w Niemczech. Niepokojące ustalenia służb

Lipsk, lotnisko
"Złożona operacja wojskowa" Rosji na lotnisku w Lipsku. Ustalenia niemieckich służb/Shutterstock
Niemieccy śledczy coraz poważniej biorą pod uwagę scenariusz, że incydent na lotnisku w Lipsku był "wysoce złożoną operacją wojskową" z wykorzystaniem dwóch dronów – poinformował dziennik "Bild", powołując się na wstępne ustalenia służb.

Według dotychczasowych informacji, które "Bild" przywołał w artykule opublikowanym na swoim portalu w niedzielę późnym wieczorem, dron odkryty na płycie lotniska był połączony z unoszącym się w powietrzu drugim bezzałogowcem, pełniącym rolę statku matki.

Incydent z dronem na lotnisku w Lipsku

W nocy z wtorku na środę samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu lipskiego lotniska. Samolot ostatecznie wylądował w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Krótko wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim Antonowie, drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.

Jak podał "Bild", oba bezzałogowce znajdowały się względem siebie w zasięgu ludzkiego kontaktu wzrokowego. Dron unoszący się w powietrzu przekazywał operatorowi obraz i sygnały umożliwiające sterowanie. Śledczy podejrzewają, że podchodzący do lądowania samolot transportowy zderzył się właśnie z tym dronem. Służbom dotąd nie udało się znaleźć jego szczątków.

Dron nie wybuchł, bo miał uszkodzony zapalnik

"Bild" poinformał też, że dron na płycie lotniska nie wybuchł, bo miał uszkodzony zapalnik. Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt przypisał próbę zamachu "obcemu mocarstwu", nie wymieniając Rosji z nazwy. W rozmowie z "Bildem" powiedział, że celem "obcych mocarstw" jest "pokonanie Niemiec (w sensie) politycznym i społecznym".

Lotnisko w Lipsku to ważny węzeł transportowy dla pomocy wojskowej przekazywanej przez Zachód Ukrainie. W 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, ukraiński koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę.

W ostatnim roku w Niemczech dochodziło do wstrzymywania pracy lotnisk i odwoływania lotów z powodu pojawiających się w pobliżu dronów nieznanego pochodzenia. W przypadku części tych incydentów władze podejrzewają zaangażowanie Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Złożona operacja wojskowa" Rosji na lotnisku w Niemczech. Niepokojące ustalenia służb »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj