6 września w Saksonii-Anhalt odbędą się lokalne wybory, które mogą odbić się na przyszłości całych Niemiec. Według Politico Merz je przegra, niezależnie od wyniku. "Dla kanclerza Friedricha Merza, niedzielne wybory nie przyniosą dobrych rezultatów – jedynie różne stopnie politycznego upokorzenia" - czytamy w portalu.
Skrajna prawica u władzy w Niemczech?
Alternatywa dla Niemiec, czyli AfD, ma odnieść, według sondaży, zdecydowane zwycięstwo w regionie Saksonia-Anhalt, wyprzedzając konserwatystów Merza. Wynik ten pokaże, w jakim stopniu skrajna prawica wzmocniła się i prześcignęła partie głównego nurtu na dużych obszarach kraju.
To upokorzenie może być jeszcze gorsze dla Merza, gdyby AfD zdobyła wystarczającą liczbę głosów, aby zapewnić sobie bezwzględną większość parlamentarną i samodzielnie rządzić krajem. Zapewniłoby mu to niechlubne miejsce w powojennej historii kraju jako przywódcy, który przewodził pierwszemu od II wojny światowej dojściu skrajnej prawicy do realnej władzy - komentuje Politico.
Początek końca Merza?
Jeśli AfD nie uzyska większości rządzącej w kraju związkowym – co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, biorąc pod uwagę najnowsze sondaże – zajmująca drugie miejsce w rankingu Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) Merza stanie przed szeregiem niemożliwych do wykonania wyzwań, próbując skompletować koalicję z partiami lewicowymi. Każdy taki sojusz byłby prawdopodobnie skazany na porażkę od samego początku, a jednocześnie pozostawałby zależny od poparcia skrajnej lewicy lub skrajnej prawicy w kwestii uchwalania ustaw.
Narastają również obawy, że AfD może przygotowywać się na taki scenariusz, kwestionując wynik niedzielnych wyborów. Partia wydała już komunikaty prasowe podważające głosowanie korespondencyjne, a jej główny kandydat, Ulrich Siegmund, wyraził podobne obawy w mediach społecznościowych. Niezależnie od wyniku w niedzielę, wybory mogą zapoczątkować ciąg wydarzeń dla Merza – i tak już słabnącego lidera – które ostatecznie mogą doprowadzić do jego upadku - podsumowuje Politico.
W okresie poprzedzającym głosowanie Merz zdawał się być w stanie zaprzeczenia.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
