Dziennik.pl logo

Polska potrzebowała tylko dwóch dni, Niemcy aż czterech tygodni. NATO nie działa

Szef NATO Mark Rutte i kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Szef NATO Mark Rutte i kanclerz Niemiec Friedrich Merz/East News
Dotychczasowe metody odstraszania są nieskuteczne wobec eskalującej wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję i Europa musi pilnie wypracować nowe mechanizmy reagowania – ostrzegają przedstawiciele resortów obrony i służb wywiadowczych państw NATO, cytowani przez dziennik "Financial Times". Eksperci zwracają uwagę na kolosalne różnice czasowe w reagowaniu Polski i Niemiec.

Udaremniony niedawno atak z użyciem drona z ładunkiem wybuchowym na lotnisko Lipsk/Halle, oficjalnie przypisany Rosji przez władze Niemiec, stał się punktem zwrotnym.

Niemoc NATO

Atak ujawnił poczucie bezkarności ze strony Rosji i obnażył niemoc NATO w reagowaniu na wrogie operacje, które plasują się poniżej progu uruchomienia art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o wspólnej obronie.

To całkowicie jasne, że nie robimy wystarczająco dużo, by odstraszyć prowokacje poniżej art. 5 – przyznał w rozmowie z "F"” wysoki rangą przedstawiciel władz wojskowych jednego z krajów Zachodu. Zapewniamy wystarczające odstraszanie, by zapobiec konwencjonalnej i jądrowej eskalacji ze strony Rosji. Musimy jednak naprawdę przemyśleć nasze podejście do wojny hybrydowej – dodał.

Drugie zachodnie źródło zaznaczyło jednak, że trwają rozmowy "na najwyższym szczeblu" mające na celu przygotowanie odpowiedzi na długi termin.

Zbyt powolne reakcje

Eksperci i oficjele z państw wschodniej flanki NATO skarżą się zbyt powolną reakcję sojuszników. Zwracają również uwagę na czterotygodniowe opóźnienie Niemiec w oficjalnym oskarżeniu Rosji o próbę zamachu w Lipsku, co ma kontrastować z postawą Polski z zeszłego roku. Po próbie wysadzenia torów kolejowych Warszawa potrzebowała zaledwie dwóch dni, by publicznie obarczyć odpowiedzialnością rosyjskie służby i zażądać konsultacji w NATO – przypomina brytyjski dziennik.

Niemcy wciąż kalibrują swoje reakcje pod kątem tego, jak daleko mogą się posunąć bez ryzyka dalszej eskalacji ze strony Rosji, co jest całkowicie błędnym podejściem – uważa Charlie Edwards z Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS).

Rozmyta granica art. 5

Z kolei Keir Giles z think tanku Chatham House zwrócił uwagę na braki w definicjach prawnych. Problem polega na tym, że granica tego, co uznaje się za art. 5, jest rozmyta. Dopóki ta granica nie zostanie jasno wyznaczona, Rosja będzie ją przesuwać. Jeśli nie pokażemy, że ma to dla niej konsekwencje, będą nadal naciskać – powiedział ekspert.

Wzrost zagrożenia

"FT" zaznacza, że zagrożenie narasta w obliczu zmian geopolitycznych. Podczas gdy prezydent USA Donald Trump publicznie pomniejsza zagrożenie, twierdząc, że rosyjski przywódca Władimir Putin "nie będzie atakował terytorium NATO", europejskie służby wywiadowcze przygotowują się na kolejną falę aktów dywersji i podpaleń, które mają zbiec się z kluczowymi wyborami m.in. we Francji, we Włoszech i w Polsce.

Wyraźnie dostrzegamy przejawy zwiększonej tolerancji Rosji dla podejmowanego ryzyka oraz jej lekkomyślność – powiedział wysoki rangą urzędnik z państwa członkowskiego NATO położonego w pobliżu linii frontu, odnosząc się do "bezprecedensowego poziomu" rosyjskiej aktywności.

Rosja od ponad dwóch lat prowadzi skrytą kampanię na terytorium państw europejskich, obejmującą m.in. cyberataki, dezinformację, podpalenia magazynów, sabotaż podmorskiej infrastruktury kablowej oraz próby zamachów na mienie polityków.

Tego rodzaju działania są typowe dla tego, co teoretycy wojskowości nazywają konfliktem hybrydowym, obejmującym działania, którym można zaprzeczyć, często są one niedrogie, prowadzone przez szpiegów lub zlecane innym podmiotom i mające na celu destabilizację społeczeństw, pozostając przy tym poniżej progu zwykłej inwazji zbrojnej lub ataku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPorażka wstrząsnęła Merzem. Kanclerz Niemiec zdobył się na samokrytykę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj