Dziennik.pl logo

Sikorski zaniepokojony. "Weidel mówi dokładnie to, co Bosak"

Radosław Sikorski
Radosław Sikorski/PAP
"Wynik uzyskany przez Alternatywę dla Niemiec (AfD) w niedzielnych wyborach w Saksonii-Anhalt to rzeczywiście bardzo niepokojący sygnał" – podkreślił w poniedziałek szef MSZ Radosław Sikorski. Minister zauważył, że współprzewodnicząca AfD Alice Weidel o Unii Europejskiej "mówi dokładnie to, co dosłownie parę dni temu mówił" jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak.

Prawicowo-populistyczna AfD – jak podała w poniedziałek rano komisja wyborcza – zwyciężyła w wyborach do parlamentu, leżącego na wschodzie Niemiec, kraju związkowego Saksonia-Anhalt, uzyskując 43,8 proc. głosów.

Sikorski: To bardzo niepokojący sygnał

Szef MSZ ocenił w radiu VOX FM, że wynik AfD to "rzeczywiście bardzo niepokojący sygnał". Od lat ostrzegam naszych nacjonalistów, żeby uważali, czego sobie życzą, bo jak gdzie indziej wygrają nacjonaliści, to może być krucho – powiedział Sikorski. Dodał, iż problemem dla nacjonalistów jest to, że "gdy inni stają się nacjonalistami, to zamiast pokoju mamy konflikty".

Sikorski: Weidel mówi dokładnie to, co Bosak

Sikorski wymienił "nacjonalizm" i "antyeuropejskość" pytany, czy widzi podobieństwa między partią AfD a Prawem i Sprawiedliwością. Ocenił również, że współprzewodnicząca AfD Alice Weidel o Unii Europejskiej "mówi dokładnie to, co dosłownie parę dni temu mówił" jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, że "po co ta Unia, przecież możemy mieć jednolity rynek bez Unii".

Sikorski: Tak to jest, gdy się sympatyzuje z nacjonalistami

Odnosząc się do szerokiego zakresu autonomii parlamentów krajów związkowych w Niemczech Sikorski wskazał, że władze landu muszą wyrazić zgodę np "na przemarsz zagranicznych wojsk". A więc gdyby amerykańskie, czy francuskie, czy inne wojska chciały dotrzeć do Polski, no to mamy kłopot, bo ta Saksonia jest między Berlinem a starą granicą RFN – powiedział Sikorski. No tak to jest, gdy się sympatyzuje z nacjonalistami – dodał.

Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech

Po przeliczeniu głosów ze wszystkich okręgów wyborczych w nocy z niedzieli na poniedziałek komisja wyborcza podała, że w wyborach w Saksonii-Anhalt zwyciężyła AfD, zdobywając 43,8 proc. głosów, co oznacza, że partia ta więcej niż podwoiła swój wynik sprzed pięciu lat w tym landzie, gdy osiągnęła 20,8 proc.

Drugie miejsce zdobyła CDU kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Wynik jest jednak rozczarowujący dla chadeków - 17,2 proc. głosów. W parlamencie w Magdeburgu znajdą się także socjaldemokratyczna SPD – 9,3 proc., Zieloni – 8,9 proc. oraz Lewica – 8,6 proc. Do końca ważyło się, czy BSW przekroczy pięcioprocentowy próg wyborczy. Ostatecznie skrajnie lewicowe ugrupowanie Sahry Wagenknecht zdobyło 5,3 proc. głosów.

Tym samym dwie antyestablishmentowe partie, AfD i BSW, będą miały razem w landowym parlamencie 44 mandaty, czyli większość. Partie te w Saksonii-Anhalt nie wykluczały wcześniej współpracy przy konkretnych projektach, ale formalna koalicja nie jest obecnie scenariuszem deklarowanym przez ugrupowania.

AfD jest określana jako partia prawicowa, nacjonalistyczna, populistyczna i antyestablishmentowa. Jej program zakłada m.in. znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji UE i przekazanie ich państwom narodowym, a także "normalizację" stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream. Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalt od 2023 r. jest klasyfikowany przez Urząd Ochrony Konstytucji jako ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne.

Tusk: Cieszyć się mogą tylko idioci albo zdrajcy

Premier Donald Tusk komentując w niedzielę, wówczas jeszcze wstępne, wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt, napisał na X, że "w Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech". "Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS" – dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUnikalny serial kryminalny wrócił. "Wprost nie można się oderwać" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj