Kaptur, najdłużej sprawująca mandat kobieta w historii Kongresu, była jednym z 58 polityków Demokratów, którzy w środę zagłosowali za ustawą im. senatora Lindseya Grahama, zobowiązującą prezydenta do nałożenia ceł na państwa kupujące rosyjską ropę i gaz oraz kodyfikującą sankcje.
Senatorka Demokratów: Trump już szkodził Ameryce
Mimo zapisów zobowiązujących prezydenta do nałożenia sankcji i ceł w ciągu 30 dni, ustawa w praktyce daje mu możliwość odejścia od zastosowania tych środków. Większość Demokratów obawia się, że Trump - tak jak dotychczas - nie nałoży nowych sankcji, lecz wykorzysta nowe uprawnienia celne do wywoływania wojen handlowych również z sojusznikami Ameryki. W rozmowie z PAP, Kaptur przyznała, że istnieje pole do nadużyć, a Trump już zaszkodził Ameryce swoimi cłami, lecz zaznaczyła, że nowe prawo daje prezydentowi szansę, by doprowadzić wojnę do końca.
Demokraci będą naciskać na Trumpa
"Daliśmy im, administracji w Waszyngtonie, nowe uprawnienia, aby pomóc zakończyć tę wojnę, odcinając Rosji źródła finansowania" - powiedziała. "Mam nadzieję, że prezydent zacznie od nowa, bo ma szansę zapisać się w historii jako ktoś, kto zawarł pokój, gdzie nikt inny nie mógł tego zrobić" - dodała. Zadeklarowała, że razem z innymi członkami Kongresu będzie naciskać na administrację, by wykorzystała nowe uprawnienia i wywarła większą presję na Rosję. Podobną nadzieję wyraził Jamie Raskin, inny kongresmen opozycji, który mimo sceptycyzmu, zagłosował za ustawą.
"Mocny gest w obronie narodu ukraińskiego"
"Cóż, to, co zrobiliśmy, to był niezwykle mocny gest w obronie narodu ukraińskiego i przeciwko Władimirowi Putinowi i jego ohydnej, krwawej inwazji. I tak cały świat powinien to zrozumieć" - powiedział PAP, zauważając, że za ustawą głosowało ponad 2/3 kongresmenów. "Musimy więc teraz zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zmusić administrację Trumpa do wdrożenia wszystkich sankcji, za którymi właśnie głosowaliśmy, a następnie próba powstrzymania go przed jakimikolwiek nadużyciami ceł" - dodał. Ocenił, że uprawnienia celne to „konfetti”, które „wlepiono” by umożliwić przegłosowanie prawa.
Republikanie murem za Trumpem
Pewność, co do tego, że Trump skorzysta z ustawy i zwiększy presję na Rosję wyrazili natomiast Republikanie Austin Scott oraz współinicjator ustawy Michael McCaul. Pytany o to, czy naprawdę wierzy w to, że Trump nałoży nowe cła na Chiny - głównego importera rosyjskiej energii - w momencie, gdy stara się o dobre stosunki z Pekinem, odparł, że jest to potencjalny środek nacisku. "Prezydent umie używać takich środków, choćby w postaci gróźb" - powiedział PAP. Przyznał jednocześnie, że Trump może zdecydować np., że nałoży nowe cła w wysokości 1 proc. albo w ogóle od nich odstąpić, ale wtedy będzie musiał wytłumaczyć swoje działanie przed Kongresem. Pytany o to samo Scott również powiedział, że ma wiarę w to, że prezydent postąpi zgodnie z wolą Kongresu, ale zastrzegł, że „nie jest prezydentem”.
Kongres USA uchwalił ustawę o sankcjach na importerów rosyjskiej ropy
W środę amerykański Kongres, po ponad roku impasu, przyjął ustawę zainicjowaną przez zmarłego w lipcu senatora Lindseya Grahama. Projekt zainicjowany i nazwany imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama zobowiązuje prezydenta do nałożenia w ciągu 30 dni ceł w wysokości do 100 proc. na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy naftowej, pięciu największych importerów gazu oraz pięć państw umożliwiających omijanie sankcji przez Rosję. Lista tych państw nie została wymieniona w ustawie, choć według danych zebranych przez Senat, miałyby to być m.in. Chiny, Indie, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kazachstan czy Singapur. Ustawa kodyfikuje też istniejące sankcje przeciwko rosyjskim władzom, instytucjom finansowym i sektorowi energetycznemu oraz zachęca do nakładania nowych sankcji, w tym przeciwko rosyjskiej flocie cieni. Daje też jednak prezydentowi szerokie możliwości odstąpienia od restrykcji i ceł.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
