Protesty były, są i będą. Bo Niemcy nie chcą u siebie francuskich odpadów nuklearnych. I na wszelkie sposoby starają się przekonać władze, że to nie jest dobry pomysł, by właśnie w ich kraju składować truciznę.
A metod protestów jest wiele. Bo ekolodzy nie tylko malują transparenty czy blokują składowisko. Ale też przebierają się, przygotowują scenki. I dlatego w Gorleben
na północy Niemiec są i klauni, i białe zjawy, i demonstranci przebrani za kolorową tęczę.
Czy ich protest może coś zmienić? Raczej nie. Bo już dziś do pobliskiego Dannenberga ma przyjechać transport nuklearnych śmieci, zapakowanych w 12 kontenerów. Ale policja spodziewa się, że wraz z nim pojawią się również tysiące demonstrantów. To może być bardzo gorące starcie...
Czy ich protest może coś zmienić? Raczej nie. Bo już dziś do pobliskiego Dannenberga ma przyjechać transport nuklearnych śmieci, zapakowanych w 12 kontenerów. Ale policja spodziewa się, że wraz z nim pojawią się również tysiące demonstrantów. To może być bardzo gorące starcie...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl