Książka "Europe at War 1939-1945" stopniowo, po kolei, odkłamuje to, o czym od wielu lat trąbią twórcy filmowi, autorzy powieści historycznych, a także ci, którzy przygotowują podręczniki do historii. Bo prof. Davies za cel postawił sobie właśnie pokazanie, jak to w czasie II wojny światowej było naprawdę.
Autor "Bożego Igrzyska" pisze, że to, co przeżyli Brytyjczycy w czasie niemieckich nalotów, to nic w porównaniu z tym, co przecierpieli Polacy. I Wyspiarze wcale nie byli samotną wyspą oporu, bo w 1940 roku Niemcom dzielnie stawiały czoła także Polska, Grecja i inni alianci.
Historyk poszedł najprostszą drogą i zwyczajnie zestawił liczby. I pokazał, że gdy wybuchła wojna, polska armia miała więcej żołnierzy niż wojska amerykańskie. A w czasie Powstania Warszawskiego codziennie ginęło więcej ludzi, niż w zamachu na bliźniacze wieże w Nowym Jorku 11 września 2001 roku.
Sporo miejsca historyk poświęca także na pokazanie, jakim tyranem był Stalin. Ten sam, któremu ręce podawali Churchill i Roosevelt. Bo to zorganizowane przez niego obozy pracy pochłonęły więcej ofiar niż te hitlerowskie. A na Zachodzie mało kto zdaje sobie z tego sprawę.
Brytyjscy recenzenci, którzy zdążyli już przeczytać książkę, podkreślają, że Davies pracowicie pielęgnuje pamięć o polskich ofiarach i poświęceniach. Nazywają go nawet "niezmordowanym obrońcą dzielnej, małej Polski."