Dziennik Gazeta Prawana logo

32 lata jeździł bez prawa jazdy

12 października 2007, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To się nazywa mieć farta! 60-letni kierowca ze Szwajcarii, przez 32 lata jeździł samochodem bez prawa jazdy. Wreszcie wpadł, ale co się najeździł, to jego.

Mężczyzna tłumaczył zatrzymującemu go patrolowi, że zapomniał dokumentów. Był na tyle przekonujący, że policja dała mu wiarę. Wypuściła i kazała tylko stawić się na komisariacie, żeby pokazać prawo jazdy.

Ale kierowca zniknął. I ani myślał pokazać dokumentów. Tłumaczył, że je zgubił. Brnął nawet wtedy, gdy do jego drzwi zapukali policjanci. Dopiero przyciśnięty do muru przyznał, że... nigdy nie zdał egzaminu na prawo jazdy.

Musiał najwidoczniej jeździć wyjątkowo dobrze, skoro policja zatrzymała go pierwszy raz dopiero po 32 latach od chwili, kiedy pierwszy raz usiadł za kierownicą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj