To się nazywa mieć szczęście w nieszczęściu! Młoda Portugalka, załamana po kłótni ze swoim chłopakiem, postanowiła odebrać sobie życie. Dziewczyna rzuciła się z dziewiątego piętra i… przeżyła! Upadek spowolniły rozwieszone na niższych piętrach sznury na bieliznę.
18-latka miała takie szczęście, jakie miewają chyba tylko koty, spadające z dużych wysokości na cztery łapy. Dziewczyna nie dość, że przeżyła, to jeszcze nie
zrobiła sobie nic poważnego. Nie połamała rąk i nóg, a tylko nabiła kilka siniaków. Znaleźli ją sąsiedzi, którzy najpierw usłyszeli hałas, a potem płacz dziewczyny.
Teraz młoda Portugalka dochodzi do siebie. I ma czas, żeby spokojnie, już bez emocji, przemyśleć swój związek z ukochanym.
Teraz młoda Portugalka dochodzi do siebie. I ma czas, żeby spokojnie, już bez emocji, przemyśleć swój związek z ukochanym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz