Miejsce wypadku wygląda jak pobojowisko. Porozrzucane części samolotu i ciała zabitych. W Iranie rozbiła się maszyna wioząca dowódców korpusu Strażników Rewolucji. Czyli instytucji pilnującej surowego muzułmańskiego prawa. Zginęło 39 osób.
Strażnicy Rewolucji nie są kochani w Iranie. A poza granicami tego kraju są uważani za zbrodniarzy, którzy siłą wymuszają stosowanie nakazów irańskich ajatollahów. I pewnie dlatego, prócz rodzin, niewielu ludzi będzie płakać po zabitych w tej katastrofie.
Samolot rozbił się zaraz po starcie na lotnisku w Teheranie. Na pokładzie byli nie tylko zwykli członkowie Strażników Rewolucji. Zginęło też kilka osób z szefostwa tej - owianej złą sławą - organizacji. Maszyna typu antonow-74 miała lecieć na południe Iranu.
Na razie jest za wcześnie, żeby mówić o przyczynach katastrofy, ale irańskie lotnictwo uważane jest za jedno z najmniej bezpiecznych na świecie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|