Dziennik Gazeta Prawana logo

FBI pomoże w śledztwie po śmierci Litwinienki

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już nie tylko Brytyjczycy będą szukać zabójców Aleksandra Litwinienki. Pomogą im Amerykanie z FBI. Mówi się, że byłego rosyjskiego szpiega otruł polonem rosyjski agent "Władimir". Sam Litwinienko twierdził tuż przed śmiercią, że wyrok wydał Putin.

Wielu ludziom na Kremlu zależało na śmierci byłego szpiega. Bo od momentu wyjazdu do Wielkiej Brytanii ostro krytykował Władimira Putina. Między innymi za wojnę w Czeczenii. Litwinienko prowadził też własne śledztwo w sprawie zabójstwa antykremlowskiej dziennikarki Anny Politkowskiej. Jednak w tej sprawie więcej jest niewiadomych niż faktów. Nie ma więc pewności, że tajemnica będzie wyjaśniona.

Brytyjczycy mają nadzieję, że uda im się dojść do tego, kto otruł Rosjanina. Dlatego poprosili o pomoc FBI. Rzecznik Federalnego Biura Śledczego zastrzega, że to wciąż brytyjskie śledztwo. Ale współpracować przy nim będą specjaliści z FBI od broni masowego rażenia. Bo Litwinienko zmarł od radioaktywnego polonu.

Rzecznik zastrzega, że żadne tropy w tej sprawie nie wiodą do Stanów Zjednoczonych, ale gdy FBI dostaje prośbę o pomoc z zagranicy, stara się pomóc jak może.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj