Benedykt XVI przypomniał, że jedność chrześcijan była wielkim marzeniem Jana Pawła II. I podkreślił, że jemu także na tym bardzo zależy. W nabożeństwie uczestniczyli duchowni i wierni kościołów różnych obrządków: łacińskiego, syryjskiego, chaldejskiego i ormiańskiego. Msza także była odprawiana w różnych tradycjach. Śpiewano w języku aramejskim, Biblię czytano po syryjsku.
Papież podziękował za spotkanie ekumenicznemu patriarsze Bartłomiejowi I, a władzom Turcji za pomoc w przygotowaniu pielgrzymki. Przed katedrą Benedykt XVI wypuścił cztery białe gołębie. Na znak pokoju. A wierni wołali: "Viva papa!".
Nie wszyscy mogli się pomieścić w katedrze Świętego Ducha. Dlatego w największym katolickim kościele w Stambule postawiono telebim. Tak, żeby wszyscy mogli uczestniczyć w liturgii.
Benedykt XVI kilkanaście minut po południu odleci z Turcji do Watykanu. Jego wizyta w tym muzułmańskim kraju trwała cztery dni.