To będzie prawdziwy szok dla bywalców pubów. Przecież charakterystyczną cechą angielskich knajpek jest wiszący dym. Tak gęsty, że można powiesić siekierę. Ale od 1 lipca przyszłego roku koniec z tym. Przepisy będą bezlitosne. Nie będzie można palić w biurach, autobusach, kinach i teatrach. No i w pubach oraz restauracjach. Mało tego - lokale będą musiały wywiesić ogromne informacje o zakazie palenia.
Takie przepisy są już w Szkocji. I Szkoci wcale się z nich nie cieszyli. Co innego lekarze - ci nie mają najmniejszych wątpliwości, że to bardzo dobre posunięcie. Wtóruje im minister zdrowia. Bo przecież wdychanie dymu jest równie groźne jak samo zaciąganie się nim.
Władze w Londynie mają nadzieję, że drakońskie przepisy zmuszą ponad pół miliona Anglików do zerwania z nałogiem. W tej chwili liczbę palaczy szacuje się w Anglii na 12 milionów.