Dziennik Gazeta Prawana logo

Angielscy palacze zejdą do podziemia

12 października 2007, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Będą się mogli zaciągać tylko w domu. Bo palenie na przystanku, w biurze czy restauracji będzie zakazane. I to już od połowy przyszłego roku. A ci Anglicy, którzy i tak puszczą dymek z papierosa, zapłacą minimum 50 funtów kary.

To będzie prawdziwy szok dla bywalców pubów. Przecież charakterystyczną cechą angielskich knajpek jest wiszący dym. Tak gęsty, że można powiesić siekierę. Ale od 1 lipca przyszłego roku koniec z tym. Przepisy będą bezlitosne. Nie będzie można palić w biurach, autobusach, kinach i teatrach. No i w pubach oraz restauracjach. Mało tego - lokale będą musiały wywiesić ogromne informacje o zakazie palenia.

Takie przepisy są już w Szkocji. I Szkoci wcale się z nich nie cieszyli. Co innego lekarze - ci nie mają najmniejszych wątpliwości, że to bardzo dobre posunięcie. Wtóruje im minister zdrowia. Bo przecież wdychanie dymu jest równie groźne jak samo zaciąganie się nim.

Władze w Londynie mają nadzieję, że drakońskie przepisy zmuszą ponad pół miliona Anglików do zerwania z nałogiem. W tej chwili liczbę palaczy szacuje się w Anglii na 12 milionów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj