Każdego dnia Turcy coraz bardziej przekonywali się do papieża. Przed wizytą wszyscy bali się o życie Benedykta XVI, bo islamscy ekstremiści protestowali przeciw wizycie.
Papież przekonał Turków swoją otwartością i szczerością. To już na pewno nie jest "pancerny kardynał" jak jeszcze przed wyborem na Stolicę Piotrową nazwała go niemiecka prasa.
Dziś jeszcze przed odlotem papież odprawił mszę w katedrze Ducha Świętego w Stambule. Uczestniczyli w niej wierni kościołów chrześcijańskich wschodnich obrządków. Było ich tak dużo, że większość musiała śledzić liturgię na telebimie. Bo katedra okazała się za mała.
Na pewno najważniejsze podczas pielgrzymki były spotkania Benedykta XVI z ekumenicznym patriarchą Bartłomiejem I i wielkim muftim Turcji. Watykaniści już teraz okrzyknęli wizytę jako przełomową i pełną sukcesów.