Dziennik.pl logo

Kilkudziesięciu talibów zastrzelonych w walce

12 października 2007, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afganistan to nadal jedno z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie. Obaleni talibowie nie rezygnują z odzyskania władzy. Około 80 z nich zginęło w starciach z wojskami NATO w czasie weekendu. Po stronie sił koalicji jest dwóch rannych żołnierzy.

Na południu Afganistanu wciąż trwa wojna. Z reguły to talibowie ponoszą większe straty. Tak było i tym razem. W potyczkach w prowincji Helmand zginęło około 80 talibów. Dwóch żołnierzy koalicji jest rannych, jednak nie wiadomo jakiej są narodowości. Wczoraj na ziemię runął śmigłowiec z zaopatrzeniem. W katastrofie zginęło ośmiu żołnierzy.

Demokratycznie wybrane władze Afganistanu, z prezydentem Hamidem Karzajem na czele, tak naprawdę rządzą tylko w Kabulu i okolicach wokół stolicy. Resztę kraju kontrolują lokalni przywódcy. Ci często darzą sympatią talibów, którzy rządzili w tym kraju twardą ręką. Do tej pory są takie rejony, gdzie mają oni władzę absolutną.

W Afganistanie służy w tej chwili około stu Polaków. W przyszłym roku ma tam pojechać tysięczny polski kontyngent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj