Na południu Afganistanu wciąż trwa wojna. Z reguły to talibowie ponoszą większe straty. Tak było i tym razem. W potyczkach w prowincji Helmand zginęło około 80 talibów. Dwóch żołnierzy koalicji jest rannych, jednak nie wiadomo jakiej są narodowości. Wczoraj na ziemię runął śmigłowiec z zaopatrzeniem. W katastrofie zginęło ośmiu żołnierzy.
Demokratycznie wybrane władze Afganistanu, z prezydentem Hamidem Karzajem na czele, tak naprawdę rządzą tylko w Kabulu i okolicach wokół stolicy. Resztę kraju kontrolują lokalni przywódcy. Ci często darzą sympatią talibów, którzy rządzili w tym kraju twardą ręką. Do tej pory są takie rejony, gdzie mają oni władzę absolutną.
W Afganistanie służy w tej chwili około stu Polaków. W przyszłym roku ma tam pojechać tysięczny polski kontyngent.