Policjanci z Wielkiej Brytanii chcą porozmawiać w rosyjskiej stolicy z trzema biznesmenami. To oni spotkali się z Litwinienką tuż przed otruciem. Rozmowa podobno dotyczyła wspólnych interesów. Rosjanie sami zgłosili się do Scotland Yardu.
Ale oprócz nich Brytyjczycy przesłuchają jeszcze dwie osoby. Ich nazwiska trzymane są w tajemnicy. Mało tego - jeśli te zeznania przyniosą nowe informacje, Scotland Yard będzie chciał rozszerzyć listę osób przesłuchiwanych w Moskwie.
W hotelu Millenium w Londynie, gdzie Litwinienko spotkał się z biznesmenami, wykryto ślady radioaktywnego polonu. A to właśnie tą substancją otruto byłego rosyjskiego szpiega, który ostro krytykował prezydenta Putina. Ślady polonu znaleziono też w trzech samolotach British Airways, które latały do Moskwy. Jeden z nich miał wylądować również w Warszawie, jednak przeszkodziła w tym mgła.
Ale mimo że śledztwo posuwa się do przodu, to wciąż nie wiadomo najważniejszego. Dlaczego Litwinienko zginął i kto go zabił? Hipotez jest mnóstwo. Sam były szpieg przed swoją śmiercią oskarżał prezydenta Putina o wydanie wyroku. Brytyjska prasa zastanawia się, czy zginął, bo chciał szantażować rosyjskich biznesmenów. Czym? Jak twierdzi gazeta "Observer", były szpieg wciąż miał dostęp do tajnych akt rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa.