"Policja szuka dusiciela Polaka" - można przeczytać w dzisiejszym wydaniu "Daily Mail". Jako argument przytacza przecieki ze śledztwa, że policja poszukuje
"osoby z Europy wschodniej", kierowcy granatowego bmw, podobnego do tego, w którym po raz ostatni widziano żywą ofiarę seryjnego zabójcy. Poszukiwany miał pracować na farmie,
w pobliżu której znaleziono ciała.
"To ksenofobiczna gazeta. Niestety, nie możemy nic z tym zrobić" - mówi dziennikowi.pl Dr. Jan Mokrzycki, prezes Zjednoczenia Polskiego, największej polonijnej organizacji w
Wielkiej Brytanii. I dodaje: "Oni już mają taki sposób patrzenia na świat. Ja sam mam nadzieję, że to, co napisali, nie okaże się prawdą. To zrujnowałoby, niesłusznie zresztą,
obraz Polski w Wielkiej Brytanii".
Ale już wiemy, że artykuł jest wyssany z palca. "Ta informacja to czysta zabawa gazety, żaden z dowodów, które posiadamy, nie może sugerować, że jakikolwiek obywatel polski
mógłby mieć coś wspólnego z zabójstwami kobiet w okolicach Ipswich" - zapewnia dziennik.pl oficer prasowy policji w Suffolk.
Autor artykułu pozostaje nieuchwytny.