Dziennik Gazeta Prawana logo

Uzbrojony szaleniec wziął zakładniczkę w autobusie

12 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nawet gdyby chciała, nie wymaże z pamięci tych minut. Uzbrojony Chińczyk wziął w autobusie jako zakładniczkę młodą kobietę. Dla niej na szczęście wszystko dobrze się skończyło, ale napastnik został postrzelony przez milicyjnego snajpera.

Miała broń przystawioną do skroni. Mężczyzna krzyczał, że ją zabije. Niczego nie żądał, dlatego chińska milicja podejrzewa, że ma problemy psychiczne.

Wydarzenia w mieście Guiyang to był prawdziwy dramat. Każda minuta ciągnęła się zakładniczce jak długie godziny. Na szczęście kobieta zachowała zimną krew. Uratował ją celny strzał milicyjnego snajpera.

Napastnik nie zginął, kula go tylko raniła. Resztę życia pewnie spędzi za kratami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj