Trudno sobie wyobrazić sylwestrową hulankę bez odpalania fajerwerków. Ale sztuczne ognie, choć ładne, są niebezpieczne - przypominają niemieccy lekarze. I nie chodzi im o niekontrolowane eksplozje, a o uszkodzenia słuchu. Bo co roku głuchnie tam w sylwestra 30 tysięcy osób!
Te liczby martwią laryngologów zza Odry. Bo w większości przypadków - nawet jeśli miłośnik petard nie stracił słuchu całkowicie - to uszkodzenia tego narządu zmysłu są nie do wyleczenia. Specjaliści porównują huk towarzyszący odpalaniu fajerwerków do przelotu odrzutowca 100 metrów od naszego ucha.
Jaka jest na to recepta? Lekarze radzą po prostu zatkać uszy zatyczkami. Warto pamiętać o tym również w Polsce. Bo witanie Nowego Roku sztucznymi ogniami przyjęło się także u nas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl