Stany Zjednoczone żegnają swego byłego przywódcę, Geralda Forda. Uroczystości żałobne w Waszyngtonie rozpoczęły się od mszy w intencji byłego prezydenta USA. W uroczystościach uczestniczą wszyscy byli żyjący prezydenci Stanów Zjednoczonych i obecny szef państwa George Bush.
Dziś rano, spowitą w gwiaździsty sztandar trumnę z ciałem prezydenta przeniesiono z Kapitolu do katedry.
W czasie weekendu przeszły przed nią tysiące mieszkańców Waszyngtonu i odwiedzających stolicę USA turystów. Prezydent Bush z żoną Laurą przerwali urlop w Teksasie, żeby oddać hołd
zmarłemu.
Ciało prezydenta Forda zostanie jutro przewiezione do Grand Rapids w stanie Michigan i pochowane. Gerald Ford spędził w Grand Rapids dzieciństwo i młodość, zanim przeniósł się do Waszyngtonu po wyborze do Kongresu w 1948 r. Były prezydent zmarł tydzień temu. Miał 93 lata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|