Maliki, który jest szyitą, w przemówieniu z okazji irackiego dnia wojska podkreślał, że proces Saddama - sunnity - był sprawiedliwy, a jego egzekucja to korzyść dla jedności Iraku.
"Uważamy, że egzekucja dyktatora Saddama Husajna była wewnętrzną sprawą kraju, która nie powinna dotyczyć nikogo, oprócz samych Irakijczyków" - powiedział szef irackiego
rządu. Dodał, że stracenie despoty nie było efektem decyzji politycznych.
Maliki "odrzucił i potępił krytyczne reakcje, wyrażane oficjalnie lub za pośrednictwem mediów przez niektóre rządy". Zaznaczył, że Bagdad może zrewidować stosunki z
krajami, które "mieszają się w wewnętrzne sprawy Iraku" i "czynią afront rodzinom ofiar" reżimu Saddama.
O pozostawienie Saddama przy życiu apelowały do władz Iraku niektóre państwa europejskie. Zaś amerykański prezydent uznał, że egzekucja to milowy krok na drodze do stabilności w tym kraju.