Przepełniony autobus wspinał się powoli wąską drogą w paśmie górskim Sierra Nevada. W pewnym momencie - jeszcze nie wiadomo, dlaczego - zjechał z trasy i spadł 50 metrów w dół. Zginęło 11 osób, 39 jest rannych, w tym wiele ciężko.
Do katastrofy doszło w meksykańskim stanie Oaxaca. Policja jest już na miejscu, ale rozkłada ręce pytana, jak to się stało, że autobus spadł w przepaść. Mogło nim jechać wielu obcokrajowców, w tym Amerykanów, bo ten stan jest ulubionym miejscem wypraw turystycznych. Południowa część gór Sierra Nevada to bardzo malownicze tereny.
Życie na dnie 50-metrowego wąwozu straciło 11 osób. Jest bardzo dużo rannych. Lokalna policja obawia się, że tragiczny bilans może wzrosnąć, bo wielu z nich jest w ciężkim stanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl