Blokady, płonące opony, starcia z policją i strajk generalny. Oto jak islamiści z Hezbollahu chcą przejąć władzę w Libanie.
Islamscy terroryści chcą przejąć w Libanie władzę i obalić prozachodni rząd. To właśnie dlatego blokują najważniejsze drogi w Bejrucie. Chcą, żeby wściekli ludzie zwrócili się przeciw legalnym władzom.
Wojsko i policja starają się przepędzić islamistów z Hezbollahu. Jednak w miejsce każdej rozbitej barykady natychmiast wyrasta nowa. Ludzie boją się pójść do pracy, bo nie chcą, żeby dopadły ich bojówki islamistów.
Władze oskarżają Hezbollah o próbę zamachu stanu. I zapowiadają, że rozprawią się ze wszystkimi, którzy będą chcieli obalić rząd. Libanowi grozi wojna domowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|