Mężczyzna potraktował matkę teściowej paralizatorem, bo 79-letnia pani wtrącała się w wychowanie jego dziecka. Aaron de Bruyn, 26-letni mieszkaniec North Bonneville w stanie Waszyngton został aresztowany na jeden dzień, donosi gazeta "The Columbian".
De Bruyn stwierdził, że pani Rosemary Garlock kłóciła się z nim o sposób zajmowania siedmiomiesięcznym synem. Raczkujące dziecko znalazło się zbyt blisko kabli elektrycznych "więc tata pacnął dłonią w ubraną w pieluszkę pupę chłopca", donosi gazeta.
W tym momencie z wyrzutem do młodego ojca podbiegła starsza pani. "Kazałem jej iść precz z mojego domu, ale ona odmówiła i usiadła na fotelu. Skoro nie chciała po dobroci,
przytknąłem paralizator do jej ramienia" - opowiadał gazecie de Bruyn.
Mężczyzna użył paralizatora X26 o mocy 50 tys. voltów, który trzymał jako broń na włamywaczy. Po wszystkim zadzwonił na policję, prosząc o pomoc, "bo ma w domu krewnego, który
nie chce wyjść". Paralizator skonfiskowano. Mężczyzna trafił do aresztu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|