Terroryści w Iraku zaczęli używać nowej, śmiercionośnej broni - chemicznej. Dziś wysadzili w powietrze cysternę z trującym chlorem. Sześć osób zginło, ponad setka zatruła się gazem.
Nad ranem miastem Taji, 20 km od Bagdadu, wstrząsnęła eksplozja - ktoś podłożył bombę pod cysternę z chlorem. Według różnych źródeł, gazami zatruło się od 105 do 148 osób.
To niejedyny atak tego dnia w Iraku z wykorzystaniem chemii. W południowo-zachodniej części stolicy bomba w aucie eksplodowała tuż przy stacji benzynowej. Zginęło sześć osób. W kilku innych atakach bombowych, tym razem konwencjonalnych, zabito jeszcze kilkanaście osób, w tym dwóch żołnierzy USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|