Nie ma jeszcze decyzji o rozmieszczeniu w Polsce i Czechach wyrzutni rakiet i radaru tarczy antyrakietowej. Nasz kraj nawet jeszcze nie zaczął negocjacji z USA. Na razie to formalnie tylko propozycja Stanów Zjednoczonych.
Rosja, jak tylko usłyszała o tarczy, zaczęła straszyć odwetem. Generałowie grozili nawet, że swoje rakiety wymierzą właśnie w te miejsca, gdzie znajdą się elementy amerykańskiego systemu.
Teraz Amerykanie postanowili rozpocząć propagandowy kontratak i wysłali Stephena Hadleya do Moskwy. Doradca prezydenta Busha do spraw bezpieczeństwa przekonuje rosyjskich polityków, że tarcza w żaden sposób nie będzie zagrożeniem dla Rosji. Już rozmawiał na Kremlu z wpływowym sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej, Igorem Iwanowem.