Niemiecka policja była przyszykowana na starcia, bo młodzi anarchiści już w zeszłych latach protestowali przeciw balowi w Alte Oper (Starej Operze) we Frankfurcie nad Menem. A mimo to, są lekko ranni po stronie mundurowych. Poszkodowanych zostało też kilku przechodniów. W stronę policji ochraniającej budynek opery leciały butelki i kamienie. W zamieszkach brało udział kilkuset lewaków.
Hasło tegorocznej imprezy brzmiało "Życie jest piękne - niech żyje życie". Demonstranci odpowiadali na to: "Dajcie nam piękne życie". Na balu bawiło się ponad dwa tys. osób z frankfurckiej śmietanki. Bilety kosztowały od 130 euro (ok. 500 złotych) do 655 euro (2,5 tys. złotych).
To był charytatywny bal. Dochód z imprezy przekazano fundacji założonej przez Hannelore Kohl, zmarłą kilka lat temu żonę byłego kanclerza Niemiec Helmuta Kohla.